Użytkownicy wózków inwalidzkich spotkali się na VI Ogólnopolskim Zlocie Ognistych Rydwanów. Były szybkie przystawki, testowanie sprzętu, golf, rozmowy i dużo pozytywnej energii.
Co mają wspólnego wózek inwalidzki i mały motocykl? Okazuje się, że całkiem sporo. Wystarczy zamontować z przodu specjalną przystawkę. Takie urządzenia mogą zamienić klasyczny wózek w znacznie bardziej mobilny pojazd. W zależności od modelu wyposażone są w napęd elektryczny lub manualny.
Pozwalają szybciej pokonywać większe odległości, ułatwiają jazdę po nierównym terenie i dają użytkownikom większą samodzielność. Dla wielu osób nie jest to więc gadżet, ale sposób na większą niezależność. I właśnie wokół takich urządzeń powstał Zlot Ognistych Rydwanów. W sobotę odbył się w Młodzieżowym Domu Kultury nr 1 przy Drodze Dębińskiej.
Na miejscu pojawili się producenci i sprzedawcy sprzętu. Osoby, które dopiero rozważają zakup przystawki, mogły zobaczyć różne modele, porównać ich możliwości i porozmawiać z tymi, którzy korzystają z nich na co dzień. Bo właśnie doświadczenia użytkowników są jednym z najważniejszych elementów zlotu.
Nie zabrakło też atrakcji. Jedną z nich była prezentacja golfa na wózku. Uczestnicy mogli wziąć kij do ręki, spróbować swoich sił i przekonać się, że sport może być dostępny dla każdego. Zlot był okazją do spotkania i integracji. Organizatorzy chcą pokazywać, że wózek inwalidzki nie musi oznaczać rezygnacji z aktywnego życia.









Fot. M. Melanowicz



