Wiewiórki po wypadkach i sieroty wróciły do siebie. Zamieszkały w tym parku

Po kolizjach samochodowych i pozostawione same sobie wiewiórcze sieroty właśnie wróciły na wolność. Od teraz ich domem jest poznańska Cytadela.

Prawie 20 wiewiórek wróciło na wolność. Zostały wypuszczone w Parku Cytadela przez przedstawicieli Fundacji Z Dzikiej Strony. Wśród zwierząt znajdują się takie, które były po urazach, a nawet kolizjach z samochodami. Są też maluchy, które straciły matki. Bez fachowej pomocy specjalistów nie miałyby szans na samodzielne przeżycie.

– To nadal są dzikie zwierzęta, mimo tego, że spędziły ostatnio dużo czasu z ludźmi – zapewnia Paulina Cudna, prezeska Fundacji z Dzikiej Strony. – Na Cytadeli poradzą sobie bez problemów. To duży teren z dobrym dostępem do jedzenia – dodaje.

Jak im pomagać?

Jak wskazują specjaliści, nie każda samotna wiewiórka potrzebuje interwencji człowieka. Dlatego zanim podejmiemy decyzję o jej zabraniu, powinniśmy skontaktować się z pracownikami Dzikiego SOR-u, którzy ocenią sytuację i podpowiedzą, w jaki sposób reagować. Zdarzają się sytuacje, w których młode może być pod opieką matki, która po nie wróci, gdy ta poczuje się bezpiecznie. Nieotrzebne zabieranie młodych wiewiórek z ich naturalnego środowiska może wyrządzić im więcej szkód niż pożytku.

Natomiast jeżeli zwierzę jest ranne, osłabione lub znajduje się w miejscu zagrażającym jego życiu, należy je umieścić w kartonowym pudełku z miękkim materiałem w środku (np. mały kocyk), zapewnić spokój oraz jak najszybciej skontaktować się z Dzikim SOR-em. Nie powinno się także samodzielnie podawać mleka ani dokarmiać zwierzęcia, ponieważ przez pomyłkę możemy w ten sposób pogorszyć jego stan.

– Nie przetrzymujmy dzikich zwierząt w domu. Część z wypuszczanych dziś wiewiórek miała za sobą właśnie taki nieudany odchów. Po to współpracujemy z Miastem, żeby zapewnić zwierzakom adekwatną pomoc. Nie ma potrzeby robić tego samemu – tłumaczy Paulina Cudna.

Pomogli ponad 1700 zwierzętom

To właśnie Fundacja Z Dzikiej Strony prowadzi poznański Dziki SOR. To tu zwierzęta (nie tylko wiewiórki, ale także inne potrzebujące ssaki oraz ptaki) z rejonów Poznania otrzymują pierwszą pomoc. Od stycznia tego roku placówka mieści się przy ulicy Jugosłowiańskiej 23a. W ciągu sześciu miesięcy pod opiekę ośrodka trafiło ponad 1700 zwierząt – 32 wiewiórki, 223 inne ssaki oraz aż 1486 ptaków. Po leczeniu podopieczni wypuszczani są z powrotem na wolność, a jeżeli potrzebują dalszej pomocy, wysyłani są do ośrodka rehabilitacji w Spytkówkach, gdzie mogą przebywać z dala od miejskiego zgiełku.

Pod numer telefonu interwencyjnego Dzikiego SOR-u – 726 386 322 – można dzwonić od poniedziałków do sobót w godzinach od 8:00 do 21:00. Natomiast w niedziele i święta w godzinach od 10:00 do 18:00.

Czytaj także: Ktoś włamuje się do sklepów na poznańskim osiedlu? Wiadomo już o kilku przypadkach

Hubert Śnieżek
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl