Poznańska Straż Miejska w ostatnim czasie odnotowała dwie podobne interwencje w rejonie Wildy. Oba zdarzenia dotyczyły nielegalnego wypalania kabli. Sprawców ukarano, ale wysokość kary w takim przypadku pozostawia wiele do życzenia.
Strażnicy interweniowali najpierw przy ul. ks. Jakuba Wujka, później przy ul. Dolna Wilda, w rejonie dawnego stadionu im. Edmunda Szyca. W obu przypadkach, funkcjonariusze patrolując okolice, zauważyli kłęby gęstego i ciemnego dymu.
– W obu przypadkach na miejscu znajdowały się osoby bezpośrednio odpowiedzialne za ten proceder. Funkcjonariusze złapali amatorów odzyskiwania miedzi z kabli na gorącym uczynku. Natychmiast nakazano całkowite ugaszenie niebezpiecznych ognisk i ukarano sprawców mandatami karnymi – poinformowała Straż Miejska w Poznaniu.
Wypalanie kabli jest skrajnie niebezpieczne. Powstające ogniska są szkodliwe i toksyczne. Spalanie plastikowej otuliny przewodów uwalnia do atmosfery rakotwórcze toksyny, a ich wdychanie prowadzi do nieodwracalnych uszkodzeń układu oddechowego, nerwowego oraz krążenia. Za taki czyn, zgodnie z art. 191 ustawy o odpadach, grozi kara finansowa do 500 zł lub areszt.
Aktualna cena miedzi w skupie wynosi około 30-40 zł za kilogram.





