Po czerwcowym incydencie, podczas którego prezydenta Jacka Jaśkowiaka uderzono tortem w trakcie sesji Rady Miasta, magistrat zdecydował się na wprowadzenie nowych środków bezpieczeństwa. Pierwsza sesja w nowej odsłonie odbyła się we wtorek, 7 lipca.
Od teraz osoby chcące uczestniczyć w obradach muszą przejść kontrolę przy wejściu. Strażnicy miejscy sprawdzają dokument tożsamości, zapisują dane i wydają jednorazowe identyfikatory dla gości. Dodatkowo kontrolowane są wnoszone przedmioty. Większe torby i bagaże nie mogą trafić na salę obrad i są pozostawiane w specjalnym depozycie.
Zmieniła się również organizacja samej sali obrad. Publiczność wchodzi do środka innym wejściem niż radni i przedstawiciele władz miasta. Miejsca dla mieszkańców oddzielono od części zajmowanej przez radnych i prezydenta czerwonymi taśmami. Osoby chcące zabrać głos podczas sesji nie podchodzą już do mównicy. Wypowiadają się z wyznaczonego miejsca dla publiczności, korzystając z dostępnego mikrofonu. Wyjątek stanowią osoby prezentujące projekty uchwał.
Przewodniczący Rady Miasta Poznania Grzegorz Ganowicz podkreśla, że nowe rozwiązania mają charakter testowy. Jak zaznacza w rozmowie z dziennikarzami, celem zmian jest zwiększenie bezpieczeństwa, przy jednoczesnym zachowaniu prawa mieszkańców do udziału w jawnych obradach.




Fot. M. Melanowicz






