Podczas ostatniej sesji Rady Miasta przed wakacyjną przerwą radni pochylili się między innymi nad kwestią przywrócenia rowerów miejskich. Te zniknęły z miasta w 2022 roku. Projekt uchwały został zgłoszony przez mieszkańców. Rada Miasta odrzuciła go głownie głosami działaczy Koalicji Obywatelskiej. Radni KO przyjęli własny projekt, który zamiast przywrócić rowery obliguje władze do przeprowadzenia analizy.
Pomysł przywrócenia do Poznania systemu roweru miejskiego, to inicjatywa społeczna. Twarzą akcji został działacz Lewicy, Kacper Nowicki. Pomysłodawcy przygotowali projekt uchwały, który uzyskał ustawowe poparcie społeczne więc trafił do procedowania przez radnych. Komisja Transportu negatywnie zaopiniowała projekt. Radni Koalicji Obywatelskiej złożyli w tej sprawie własny projekt uchwały. Mowa w nim jednak nie o zobowiązaniu władz Poznania do przywrócenia systemu rowerów a jedynie o zleceniu analiz. Takie rozwiązanie oburzyło lidera inicjatywy.
– Wyrzucicie nasz głos, głos sześciu tysięcy Poznaniaków do śmietnika. Potem przyjmiecie swój projekt a pan prezydent nic z nim nie zrobi. Nie chcieli państwo z nami rozmawiać przedtem. Chcemy jednak wyciągnąć do państwa rękę. Wysłałem do radnych poprawki, które poprawiają uwagi, które państwo mieli do naszego projektu uchwały – mówił Kacper Nowicki.
Jak wykazał przewodniczący Rady Miasta, Grzegorz Ganowicz w rzeczywistości z sześciu tysięcy głosów, o których mówił Kacper Nowicki tylko 952 były fizycznymi podpisami zebranymi od mieszkańców, z czego 502 były złożone poprawnie. Jego zdaniem młody działacz Lewicy zamiast przedstawiać merytorycznie projekt uciekł się do polityki.
Sara Szynkowska vel Sęk, zaznaczyła, że dziwi ją podejście radnych Koalicji Obywatelskiej. Jej zdaniem od dwóch lat podnosi temat roweru miejskiego podczas rozmów z radnymi. Radna PIS mówiła, że jej apele pozostawały bez echa. Podczas sesji rady miasta pytała retorycznie co się stało, że radni nagle KO zmienili zdanie.
– Teraz kiedy strona społeczna zebrała podpisy nagle się obudziliście że chcecie tego roweru. Co się takiego wydarzyło że teraz uważacie nagle że to się wam opłaca. Zgadzam się ze stroną społeczną, że państwo ostatecznie tego nie wprowadzą. Tym bardziej że Jacek Jaśkowiak i tak już zapowiedział, że to się nie opłaca. Zanim jeszcze zlecono jakieś analizy – mówiła radna PIS.
System roweru miejskiego zamknięto w Poznaniu w 2022 roku. Według statystyk liczba użytkowników z roku na rok spadała. Rosły natomiast koszty utrzymania. Zdaniem władz Poznania system spełnił swoją rolę i spopularyzował wśród mieszkańców transport rowerowy. Ci mieli kupić własne rowery co miało przełożyć się na spadek popularności programu.
Ostatecznie radni odrzucili projekt zgłoszony przez grupę mieszkańców i przyjęła uchwałę zaproponowaną przez klub Koalicji Obywatelskiej.
Czytaj także: Poznański Rower Miejski powróci do Poznania? Chcą tego działacze Lewicy






