To była burzliwa noc. Setki interwencji strażaków

Powalone drzewa, uszkodzone dachy, lokalne podtopienia oraz przerwy w dostawach energii elektrycznej to skutki gwałtownych burz, które we wtorkowy wieczór i w nocy przeszły nad Wielkopolską. Strażacy w całym regionie interweniowali blisko 130 razy. Na szczęście nie odnotowano osób poszkodowanych.

Najtrudniejsza sytuacja panowała w powiatach leszczyńskim, śremskim i kościańskim. Strażacy usuwali przede wszystkim powalone drzewa i połamane konary, ale prowadzili także działania związane z uszkodzonymi dachami oraz podtopieniami.

Tym razem burza w samym Poznaniu była dość łagodna. Pojawiły się obfite opady deszczu jednak wiatr nie był tak silny jak w innych częściach Wielkopolski. IMGW ostrzegało, że porywy wiatru mogły osiągać nawet 100 km/h.

– Najwięcej zgłoszeń pochodziło z powiatów leszczyńskiego, śremskiego, kościańskiego. W całym regionie mieliśmy 129 zgłoszeń od wtorku rano – tłumaczy dyżurny wielkopolskich strażaków.

W powiecie kościańskim w wielu miejscach drogi zostały zablokowane przez drzewa wyrwane z korzeniami. W Nowym Dworze wichura całkowicie zerwała dach z jednego z budynków mieszkalnych. W powiecie leszczyńskim silny wiatr uszkodził między innymi dach kościoła w Wilkowicach. W Lipnie drzewo przewróciło się na samochód. Z kolei w Świerczynie, po uderzeniu pioruna, doszło do pożaru instalacji elektrycznej w warsztacie.

Czytaj także: Ścieżka w koronach drzew pozostanie zamknięta. Ekspertyza nie pozostawia wątpliwości

Franciszek Bryska
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl