Nie milkną echa po wydarzeniach, do których doszło w Chwałkowie w powiecie gostyńskim. Podczas trwającego tam Bangarang Festival, w trakcie jednego z koncertów, podpalono krzyże. Organizatorzy sytuację tłumaczą prawami sztuki, a sponsorzy sprawdzają zapisy umowy i rozważają domaganie się zwrotu dotacji. Co dokładnie wydarzyło się w trakcie festiwalu, który miał być świętem muzyki?
Obraza uczuć czy performance?
Bangarang Festival w Chwałkowie to muzyczne święto fanów tzw. ciężkiej muzyki. Chodzi przede wszystkim o metal, punk, hardcore i rock. W tym roku o imprezie zrobiło się głośno za sprawą incydentu, który wydarzył się w trakcie jednego z koncertów. Gdy na scenie występował zespół Baalzagoth pod sceną zapłonęły krzyże. Nagranie szybko trafiło do sieci i wywołało spore zamieszanie.
Stowarzyszenie Dżentelmeni Metalu, które jest organizatorem festiwalu, wydało oświadczenie w tej sprawie.
„Z całą stanowczością podkreślamy, że intencją zarówno organizatorów, jak i artystów nigdy nie było i nie jest obrażenie czyichkolwiek uczuć religijnych, profanacja symboli wiary ani atakowanie jakiejkolwiek grupy społecznej, etnicznej czy wyznaniowej”.
W dalszej części komunikatu czytamy, że „wykorzystane na scenie elementy stanowiły wyłącznie część widowiska artystycznego, wpisującego się w konwencję gatunku muzycznego death metal i nie miały na celu urażenia wartości religijnych lub profanacji symboli religijnych”. Podkreślono również, że zgodnie z regulaminem wydarzenia obowiązuje zakaz rejestracji audio-video koncertów bez oficjalnej zgody organizatora.
Swoje oświadczenie opublikował również zespół, którego całe zamieszanie dotyczy.
„Płonące krzyże, które pojawiły się na scenie podczas naszego koncertu, były wyłącznie elementem zaplanowanego, teatralnego performance’u artystycznego i scenografii. Nie były to przedmioty kultu religijnego, nie posiadały żadnych dewocjonaliów, a stanowiły jedynie rekwizyty stworzone na potrzeby spektaklu, podobnie jak ma to miejsce w filmach, sztukach teatralnych czy na obrazach”.
Muzycy tłumaczą, że krzyże będące elementem scenografii nawiązywały do historycznej tematyki wykonywanego utworu, który opowiada o inkwizycji i prześladowań osób uznawanych za heretyków. Rekwizyty, które wykorzystano miały mieć na sobie profesjonalny żel pirotchniczny, który zapobiegł spaleniu.
We wtorek zespół ponownie odniósł się do tego, co wydarzyło się 26 czerwca w Chwałkowie. W poście opublikowanym w mediach społecznościowych muzycy napisali, że „gdybyśmy mieli zdecydować jeszcze raz, postąpilibyśmy dokładnie tak samo”.
Reakcja gminy i powiatu
Do sprawy odnieśli się nie tylko organizatorzy i muzycy, ale i sponsorzy festiwalu. Zarówno Powiat Gostyński jak i Gmina Krobia jednogłośnie potępili to, co wydarzyło się podczas koncertu.
„Powiat Gostyński stanowczo potępia czyn palenia krzyża, który miał miejsce podczas jednego z koncertów w czasie tegorocznego Bangarang Festival. Akt ten jest oburzający i nieakceptowalny w świecie, gdzie tolerancja i szacunek dla drugiego człowieka i jego przekonań powinno mieć fundamentalne znaczenie. Świadome niszczenie symbolu ważnego dla większości społeczeństwa jest aktem wandalizmu, godzącym w uczucia religijne i cywilizację europejską”.
Władze powiatu analizują zapisy umowy o przyznanie dotacji na organizację festiwalu pod kątem zerwania umowy i zwrotu dotacji. Podobne stanowisko zajęła Gmina Krobia, na terenie której odbywał się festiwal.
„Gmina Krobia wyraża stanowczy sprzeciw wobec tego rodzaju działań. Wolność twórczości artystycznej oraz konstytucyjne prawo do wyrażania poglądów nie może się odbywać kosztem obrażania uczuć religijnych oraz naruszania wartości istotnych dla bardzo wielu mieszkańców. Krzyż dla milionów ludzi jest bowiem nie tylko symbolem wiary chrześcijańskiej, ale również znakiem uniwersalnych wartości, kultury oraz tożsamości narodowej. Prawdziwa sztuka powinna skłaniać do refleksji, a nie bazować na prowokacji opartej o łamanie norm społecznych czy obrazę uczuć religijnych. Społeczność gminy Krobia od wieków budowana była m.in. na wartościach takich jak szacunek, solidarność i wzajemne zrozumienie. Incydenty o charakterze antyreligijnym nie mają zatem naszej akceptacji”.




