Do końca czerwca trwa głosowanie w ogólnopolskim konkursie o tytuł drzewa roku. Jednym z kandydatów do tego miana jest poznański Dąb Krzysztof, który rośnie na Wildzie. Mieszkańcy nazywają go nawet Królem tej dzielnicy. Jeśli monumentalne drzewo wygra konkurs będzie reprezentować Polskę w Europejskiej edycji plebiscytu.
Nie wiadomo dokładnie od ilu lat dąb Krzysztof rośnie przy zbiegu ulic Prądzyńskiego i Garczyńskiego. Pamięta na pewno obie wojny światowe oraz robotniczy zryw z Czerwca 1956 roku. Ten naturalny świadek historii ma przynajmniej 250 lat, a według niektórych nawet 300. Rozłożyste drzewo to dąb szypułkowy. Od 2017 roku jest objęte ochroną jako pomnik przyrody.
Fundacja Gaja organizuje konkurs na drzewo roku od 15 lat. Zwycięzca kwalifikuje się do europejskiej edycji plebiscytu. Założeniem inicjatywy jest docenienie tych roślin, które są wyjątkowe dla społeczności.
„Nie szukamy drzew najstarszych, najwyższych, najgrubszych, najpiękniejszych, ani najrzadszych. Szukamy drzewa najbardziej kochanego, drzewa z opowieścią, drzewa, które pobudza wyobraźnię i jednoczy ludzi. Konkurs promuje postawy szacunku dla przyrody oraz wyszukuje przykłady trwałych związków pomiędzy kulturą i historią lokalnej społeczności, a drzewem, które jest przez nią szczególnie doceniane.” – czytamy na stronie internetowej organizatorów.
Dąb Krzysztof od ponad 200 lat daje cień mieszkańcom Wildy i całego Poznania, teraz potrzebuje ich głosów. Stan głosowania na 25 czerwca plasował Krzysztofa na trzeciej lokacie z 1446 głosami. Wyprzedza go Dąb Bartosz, który zgromadził 82 głosy więcej. Liderem zestawienia jest Lipa Sobieskiego z miejscowości Przeworsk. Drzewo wyprzedziło swoich dębowych rywali o ponad 1000 głosów. To proporcjonalnie duża przewaga, jednak głosowanie wciąż trwa i Krzysztof może wyprzedzić przeworską Lipę. Głosować można na stronie organizatora TUTAJ.





fot. Stowarzyszenie Wildzianie




