28 czerwca może na stałe zapisać się w kalendarzu jako Dzień Działaczy Opozycji Antykomunistycznej i Osób Represjonowanych z Powodów Politycznych. W 70. rocznicę Poznańskiego Czerwca prezydent Karol Nawrocki ogłosił w Poznaniu inicjatywę ustawodawczą w tej sprawie. Główne uroczystości odbyły się w Auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. W obchodach uczestniczyli bohaterowie Czerwca ’56, parlamentarzyści oraz delegacje zaprzyjaźnionych z Polską państw.
Cześć i chwała bohaterom
Dokładnie 70 lat temu poznańscy robotnicy wyszli na ulice, żeby zawalczyć o lepsze życie.
– To w Poznaniu 28 czerwca 1956 roku ze względu na pogarszające się warunki życia, pracy i płacy oraz represjom, postanowiono masowo wyrazić swoje niezadowolenie. Na ulicę Poznania około godziny 6.00 wyszli zdesperowani pracownicy Cegielskiego. Centralnym miejscem, gdzie wszyscy się zgromadzili był plac, przy którym się obecnie znajdujemy — opowiadał Andrzej Sporny, uczestnik wydarzeń czerwcowych, prezes Związku Powstańców Poznańskiego Czerwca 1956 roku „Niepokonani”.
Wydarzenia 1956 roku stały się impulsem do zmian, które wpłynęły na bieg historii całego kraju. O tym, jak ważne to było podkreślał w swoim przemówieniu prezydent RP Karol Nawrocki.
– Z Poznania przyszedł jasny sygnał, że dumny naród polski nosi w sobie przywiązanie do godności, wolności i suwerenności. A poznańscy robotnicy z Cegielskiego i innych zakładów pracy oraz studenci, którzy przyłączali się do protestów, są gotowi do tego by bronić tego, co dla Polaków najważniejsze. Godności, wolności i niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej — podkreślał prezydent RP Karol Nawrocki.



fot. M. Melanowicz
Poznański czerwiec był jednym z najtragiczniejszych wydarzeń we współczesnej historii Polski. W tym czasie zginęło wielu ludzi a jeszcze więcej zostało rannych.
– Jest taki gen, którego nie znajdziemy pod żadnym mikroskopem. Przenosi się z pokolenia na pokolenie. To gen wolności, który nie pozwala przyklęknąć, jeżeli ktoś od Ciebie żąda rzeczy niesprawiedliwych, niemoralnych i niemożliwych. To ta siła, która mówi, że lepiej zginąć stojąc na równych nogach niż żyć w niewoli klęcząc. To ta iskra, która w mroku rozpala ogniska buntu i nadziei. Ten gen wolności ma swoją największą ekspresję w Poznaniu – podkreślał Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister obrony narodowej.
Przez wiele lat o wydarzeniach z 28 czerwca 1956 roku nie można było oficjalnie mówić.
– Spotykamy się by uczcić pamięć robotników domagających się sprawiedliwości. Ich postawa stała się jednym z najważniejszych symboli walki o wolność o godność człowieka w powojennej Polsce. 28 czerwca tysiące Poznaniaków wyszło na ulice miasta. Wyszli ludzie, którzy mieli odwagę powiedzieć, że człowiek nie może być traktowany, jak narzędzie państwa, że praca zasługuje na szacunek, a prawda nie może być zastąpiona propagandą. Wolność jest wartością, której nie da się na zawsze odebrać – powiedział Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.
W trakcie uroczystości rocznicowych prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że dzień 28 czerwca stanie się Dniem Działaczy Opozycji Antykomunistycznej i Osób Represjonowanych z Powodów Politycznych.




Obchody 70. rocznicy Poznańskiego Czerwca 1956 roku/Fot. M. Melanowicz
Szczyt Wolności i Solidarności
Ze względu na upały kilka dni temu przeniesiono główne uroczystości z Placu Adama Mickiewicza do pobliskiej Auli Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu. W niedzielę organizatorzy ograniczyli liczbę osób, które mogły pojawić się wewnątrz. Wszystko to ze względów bezpieczeństwa w związku z temperaturami.
W obchodach upamiętniających 70. rocznicę Poznańskiego Czerwca 1956 roku wzięli udział prezydenci Polski, Łotwy, Węgier i Albanii. Po oficjalnych obchodach pojadą na Zamek Królewski, gdzie wezmą udział w Szczycie Wolności i Solidarności. Tam podpiszą wspólne oświadczenie podkreślające, że to właśnie z Poznania popłynęła iskra początkująca w kraju i Europie.
Wieczorem głowy państw obejrzą plenerowe widowisko historyczne „Orzeł i Krzyż” w Murowanej Goślinie.












