W najbliższą niedzielę 28 czerwca, dokładnie w 70. rocznicę Poznańskiego Czerwca, w Murowanej Goślinie zagrane zostanie dodatkowe widowisko historyczne „Orzeł i Krzyż”. W tym roku wprowadzono zmiany, które w sposób szczególny opowiedzą o tym, co wydarzyło się w Poznaniu w 1956 roku.
Okrągła rocznica i zmieniony scenariusz
W tym roku przypada 70. rocznica poznańskiego czerwca. Od samego rana w Poznaniu odbywać się będą uroczystości upamiętniające bohaterski zryw robotników. Tego dnia w stolicy Wielkopolski pojawi się Prezydent RP Karol Nawrocki oraz przywódcy państw regionu, którzy wezmą udział w Szczycie Wolności i Solidarności w Poznaniu.
Po zakończeniu głównych obchodów wspólnie pojadą do Murowanej Gośliny, gdzie obejrzą specjalnie zagrany, dodatkowy spektakl „Orzeł i Krzyż”. W związku z tegoroczną rocznicą, organizatorzy zdecydowali o dodaniu do widowiska czerwcowego wątku. Postacią, która opowie o tej tragicznej historii będzie Romek Strzałkowski.
– Wprowadziliśmy do widowiska postać, która chyba najbardziej ikonicznie i tragicznie pokazuje jak straszne to wydarzenia były. Jak mocnym i niesprzyjającym człowieczeństwu był reżim komunistyczny, w którym żyliśmy. Wprowadziliśmy Romka Strzałkowskiego, który tuż przed trybuną spotyka się z kobietami przynosząc im transparenty i rozdając je. Następnie zaczyna biec i już w następnym momencie tej sceny widzimy go martwego, siedzącego na krześle w otoczeniu Polski i Stańczyka, który jest narratorem widowiska. Myślę, że należy zobaczyć tę scenę, żeby ją przeżyć – powiedział Filip Klepacki, reżyser widowiska „Orzeł i Krzyż”.
Wydarzenia poznańskiego czerwca w świadomości Poznaniaków są mocno zakorzenione. Jednak w Polsce wciąż nie każdy wie, co dokładnie działo się w 1956 roku w stolicy Wielkopolski.
– My gramy nasze widowisko tak, że niekoniecznie wszystkie wątki muszą być dla wszystkich jasne. Natomiast powinny skłonić do tego, żeby już po widowisku sięgnąć do źródeł. W widowisku jest tego taka mnogość, np. Romek Strzałkowski czy mnóstwo innych postaci, które nie muszą być znane wszystkim. Myślę, że to jest jednym z naszych głównych celów, żeby przybliżać historię. Ale przybliżać historię Polski w niespełna dwie godziny i przy tym tłumaczyć widzowi co dokładnie zobaczył, byłoby trudne. Dlatego zachęcamy do sprawdzania i to jest nasze zadanie – mówił Filip Klepacki.
Tak samo, a jednak inaczej
Cały spektakl będzie grany tak, jak w inne weekendy. Ze względu na mnogość świateł, muzyki, pirotechniki i mappingu, widowisko jest wcześniej programowane. Oznacza to, że z technicznego punktu widzenia, nie byłoby możliwości grania go na żywo. Jedynie aktorzy wolontariusze, którzy biorą w tym udział, występują w czasie rzeczywistym.
To, co pojawi się jedynie w dniu rocznicy wydarzeń czerwcowych, to program wprowadzający. Co to dokładnie oznacza? Przed rozpoczęciem, widzowie usłyszą opowieść o tym, co wydarzyło się w Poznaniu w 1956 roku.
– Planujemy krótki wstęp dla widzów. Chcemy, żeby ten jeden wieczór był wyjątkowy. Gramy dokładnie w rocznicę, więc spektakl musi się rządzić swoimi prawami – dodaje Klepacki.
28 czerwca widowisko „Orzeł i Krzyż” rozpocznie się o godzinie 21.30. Bilety na to wydarzenie są jeszcze dostępne.












