Od wczesnego poranka policja przeszukuje Wartę wzdłuż brzegu przy parku Szelągowskim. Z samego rana otrzymali zgłoszenie, że kilka osób weszło do rzeki. Kobietę, która dzwoniła na policję, funkcjonariusze znaleźli w domu.
Poranna akcja służb na Warcie. W okolicach parku Szelągowskiego policjanci poszukiwali ludzi, którzy mieli wejść do rzeki. Jedną z tych osób była pijana kobieta, która jak przekazała policji, sama weszła i wyszła z wody. Twierdzi, że były z nią również trzy inne osoby.
– Chwilę po godzinie 5.00 nad ranem na telefon alarmowy zadzwoniła kobieta, która twierdziła, że weszła do rzeki Warty, skąd sama się wydostała. Policjanci zastali ją w domu. Miała ponad dwa promile alkoholu. Została zabrana do szpitala na konsultacje – relacjonuje Łukasz Paterski, rzecznik prasowy poznańskiej policji.
Policjanci, którzy pojechali nad rzekę nie znaleźli żadnych śladów, które potwierdzałyby wersję kobiety. Jak dodaje oficer prasowy policji, zespół sprawdza jednak rzekę, żeby upewnić się, że nikomu nie stała się krzywda.
Czytaj także: Kolejne zwłoki w Warcie. Ciało znaleźli spacerowicze













