Muzeum techniki, scena i kawiarnia. Tak zmieni się Madalina

W czwartek ogłoszono to oficjalnie. Są pieniądze na rewitalizację zajezdni przy ul. Madalińskiego. Dzięki nim Wilda zyska nowe centrum kulturalno-społeczne. O to, jak będzie wyglądać zapytaliśmy radną Dorotę Bonk-Hammermeister, która od lat walczyła o popularną Madalinę.

Aż 51 mln zł programu Fundusze Europejskie dla Wielkopolski 2021-2027 dostanie Poznań na rewitalizację Parku Wilson i starej wildeckiej zajezdni. Lwia część z tych środków sfinansuje rewitalizację właśnie Madaliny, która czekała na solidny remont latami.

– Wszystko zaczęło się od wybudowania zajezdni na Franowie. Wówczas okazało się, że to właśnie tam będą nocować tramwaje. Oznaczało to, że Madalina nie będzie mogła pełnić już funkcji czynnej zajezdni – mówi Dorota Bonk-Hammermeister, miejska oraz wildecka radna.

Miasto zaczęło się wówczas zastanawiać nad nową funkcją dla zabytkowej hali.

– Ustaliło, że nie pójdzie tropem zajezdni na Gajowej i nie sprzeda Madalińskiego. Teren został w rękach Miasta. Systematycznie każdego roku zaczęliśmy organizować tu imprezy kulturalne. Terenem tym zarządza MPK trochę rękami KMPS-u, czyli tego Klubu Miłośników Pojazdów Szynowych, którzy restaurują tu sobie stare tramwaje. Stąd te wszystkie parady i przejazdy turystyczne – wyjaśnia wildecka radna.

Lato na Madalinie. To przez nie pokochaliśmy zajezdnię

Miejsce zaczęło ponownie żyć i tak narodził się pomysł, by zrobić tu znacznie więcej.

– Kilka lat temu na zlecenie Miasta grupa architektów stworzyła – nawet nie można tego nazwać programem funkcjonalno-użytkowym – ale taką koncepcję. Rozpoczęliśmy konsultacje społeczne i wyszło nam z nich, że oprócz tego, że potrzebujemy muzeum techniki, to potrzebujemy też miejsca na działalność społeczno-kulturalną. Wszystko to trochę wyszło przez to Lato na Madalinie. Ludzie polubili tę przestrzeń – opowiada Dorota Bonk-Hamermeister.

Koncepcją zaczęła ewoluować.

– Najpierw pojawiła się taka przybudówka do tej zajezdni. Chodzi o miejsce plaży madalińskiej, czyli od strony północnej – tłumaczy radna.

A co w tej przybudówce miałoby się znaleźć?

– Miałaby pełnić właśnie funkcję miejsca spotkań. Ja bym tego domem kultury nie nazwała, ale raczej takim centrum społeczno-kulturalnym – opisuje wildecka aktywistka. I tak na bazie pierwotnej koncepcji powstało jej rozwinięcie.

Scena będzie otwierana na lato

– Oprócz remontu hali zajezdni, która jest unikalna, bo w środku pomimo sporej powierzchni nie ma żadnego słupa, zyskamy znacznie więcej. Oprócz muzeum techniki z wystawą starych tramwajów i autobusów będziemy mieć od północy budynek ze sceną z pomieszczeniami na warsztaty, na spotkania z częścią kawiarnianą. Sama scena ma być tak skonstruowana, żeby latem można było ją całkowicie otworzyć na zewnątrz. Bardzo się na to cieszę – mówi z zapałem Dorota Bonk–Hammermeister.

Wiadomo, że w następnym etapie będzie musiał powstać projekt budowlany inwestycji.

– Najpierw jednak musimy załatwić wszystkie formalności, czyli podpisać umowę z Urzędem Marszałkowskim, który przekaże środki. Czekają więc nas sprawy organizacyjne. Później podjęta będzie decyzja o przetargu – mówi Natalia Szwarc–Gosiewska z Biura Koordynacji Projektów i Rewitalizacji Miasta. Jak zdradza, najprawdopodobniej inwestycja zostanie zrealizowana w modelu „zaprojektuj i wybuduj”.

Czytaj także: Zajezdnia przy ul. Gajowej. Mury pną się do góry, a te stare… całkiem jare

Marek Jerzak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl