Czy worek treningowy w gabinecie prezydenta wymaga zgody konserwatora zabytków? Jedna z poznańskich radnych postanowiła to sprawdzić. Interpelacja w tej sprawie trafiła do urzędu.
Radna Klaudia Strzelecka (PiS) skierowała do prezydenta Poznania interpelację dotyczącą… worka treningowego znajdującego się w jego gabinecie. Chodzi o pomieszczenie mieszczące się w zabytkowym budynku, objętym ochroną konserwatorską.
W swoim piśmie radna pytała m.in., czy montaż takiego elementu wyposażenia został poprzedzony uzyskaniem zgody konserwatora zabytków, kto ewentualnie ją wydał, kiedy i w jakim zakresie. Interesowało ją również, czy instalacja worka wiązała się z ingerencją w strukturę budynku, na przykład w stropy czy ściany oraz czy przeprowadzono analizę wpływu takiego wyposażenia na stan techniczny i walory historyczne gabinetu.
Jak podkreśliła, sprawa „budzi zainteresowanie opinii publicznej” i ze względu na charakter obiektu powinna być w pełni transparentna.
Odpowiedź miasta jest jednak jednoznaczna. Jak przekazano w imieniu prezydenta, wyposażenie pomieszczeń urzędu, które nie wpływa na chronione wartości zabytkowe, nie wymaga uzgodnień z konserwatorem. W związku z tym Miejski Konserwator Zabytków nie wydawał żadnej decyzji dotyczącej worka treningowego.
W piśmie zaznaczono również, że takie zgody są potrzebne przede wszystkim w przypadku prac budowlanych, konserwatorskich czy restauratorskich, które mogą ingerować w strukturę lub wygląd zabytku. Sam montaż worka, jak zapewnia urząd, odbył się bez naruszenia elementów konstrukcyjnych budynku.




