Najpierw zignorowała policjantów, którzy próbowali zatrzymać ją do kontroli. Udało się to dopiero po pościgu. Okazało się, że jest nietrzeźwa. To jednak dopiero początek historii…
Próbę zatrzymania 25-letniej mieszkanki powiatu zielonogórskiego nowotomyscy policjanci z drogówki podjęli we wrześniu 2024 r. w miejscowości Przyprostynia.
– Policjanci próbowali zatrzymać do kontroli kierującą Mercedesem kobietę, jednak ta zignorowała sygnały do zatrzymania i kontynuowała jazdę. Po krótkim pościgu została zatrzymana – informuje podkom. Barbara Sobieszek.
Dodatkowo, jak się okazało kobieta podała dane osobowe swojej koleżanki. Próbowała się pod nią podszyć, bo jak się szybko okazało miała w organizmie niemal jeden promil alkoholu. Chciała więc by wina za jazdę po pijaku spadła na przyjaciółkę.
25-latka trafiła na komendę w Nowym Tomyślu. Miała odpowiadać „jedynie” za przestępstwo jazdy pod wpływem alkoholu. Sytuacja jednak szybko się zmieniła.
– Analiza czynów z kartoteki kobiety i przesłuchania świadków doprowadziły do ustalenia, że kobieta już wcześniej posługiwała się danymi tej samej koleżanki, aby uniknąć konsekwencji prawnych – tłumaczy podkom. Barbara Sobieszek.
Mimo to, kobieta została zwolniona z policyjnego aresztu i dosłownie zapadła się pod ziemię.
– Nie stawiała się na wezwania organów ścigania i przez długi czas pozostawała nieuchwytna. Kobieta była poszukiwana przez niemal rok. W tym czasie policja prowadziła czynności w województwie lubuskim, sprawdzając możliwe miejsca jej pobytu. Ostatecznie wpadła podczas kolejnej interwencji w innym regionie kraju. Teraz 25-latka odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej, podszywanie się pod inną osobę. Na koncie młodej kobiety są też wyroki za niealimentację i rozbój. Za popełnione czyny grozi jej kara do 10 lat pozbawienia wolności, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów – nawet do 15 lat, a także wysoka grzywna – przekazuje podkom. Barbara Sobieszek.













