Do rozboju w biały dzień doszło na Osiedlu Przyjaźni. 31-letni mężczyzna próbował okraść nastolatka. Złodziej wpadł w ręce policji. Okazało się, że na koncie już wcześniej miał rozboje.
17-latek z Poznania poszedł do siedziby banku na Osiedlu Przyjaźni wypłacić pieniądze. Nastolatek pobrał pięć tysięcy złotych i wyszedł na zewnątrz. Przez cały czas był obserwowany przez 31-letniego mężczyznę. W pewnym momencie agresor podszedł do chłopaka i wszczął szarpaninę. W jej trakcie wyciągnął z kieszeni 17-latka pieniądze. Rozbójnikowi nie udało się jednak uciec. Okradziony chłopak nie dał za wygraną i próbował odebrać napastnikowi gotówkę. Z pomocą przyszli mu przechodnie. Ostatecznie jednak 31-latek uciekł, zabierając tylko część wypłaconych przez nastolatka pieniędzy.
Poszkodowany zgłosił sprawę policjantom. Ci ustalili tożsamość mężczyzny i zatrzymali go. Okazało się, że to nie pierwszy taki atak w jego wykonaniu.
– Odpowie przed sądem w warunkach recydywy, co wiąże się ze znacznym zaostrzeniem wymiaru ewentualnej kary. Zebrany w tej sprawie przez śledczych materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zatrzymanemu zarzutu rozboju. Prokurator po zapoznaniu się z aktami sprawy wystąpił o zastosowanie najbardziej dotkliwego środka zapobiegawczego. Sąd podzielił argumentacje policjantów oraz prokuratora i orzekł areszt śledczy dla zatrzymanego. – informuje sierżant Michał Wiśniowski z zespołu prasowego poznańskiej policji.
Czytaj także: Znamy ustalenia prokuratury ws. drona znalezionego na terenie kopalni pod Koninem






