Spór w poznańskim magistracie. Posłanka Razem przyprowadziła mieszkańców do gabinetu prezydenta

Do ostrego sporu doszło w piątek w Urzędzie Miasta Poznania. Posłanka Marcelina Zawisza z partii Razem przeprowadziła kontrolę poselską i pojawiła się w magistracie razem z mieszkańcami Osiedla Maltańskiego. Sprawa zakończyła się wymianą ostrych oświadczeń między posłanką a prezydentem Poznania Jackiem Jaśkowiakiem.

Jak informują przedstawiciele partii Razem, posłanka Marcelina Zawisza skorzystała z przysługujących parlamentarzystom uprawnień kontrolnych. W ich ramach posłowie mogą wejść do urzędów publicznych i żądać informacji od przedstawicieli administracji.

Zawisza pojawiła się w poznańskim magistracie razem z mieszkańcami Osiedla Maltańskiego. Jak podkreśla, decyzję o przeprowadzeniu kontroli podjęła po tym, jak, według relacji lokatorów, od dwóch lat bezskutecznie starali się o spotkanie z prezydentem miasta w sprawie swojej sytuacji mieszkaniowej.

W trakcie wizyty mieszkańcy zostali wprowadzeni do gabinetu prezydenta. Według relacji posłanki i mieszkańców prezydent nie podjął rozmowy z lokatorami.

– Od dwóch lat Jaśkowiak nie mógł się spotkać z mieszkańcami, więc w ramach kontroli poselskiej przyprowadziłam ich do prezydenta. Zamiast porozmawiać i wysłuchać wybrał butę i arogancję. Nie spojrzał nawet na mieszkańców, patrzył wyłącznie na mnie – napisała w mediach społecznościowych Marcelina Zawisza.

Jedna z mieszkanek osiedla, Patrycja Bartoszewska, stwierdziła, że sytuacja była dla lokatorów upokarzająca.

– Prezydent kolejny raz odebrał nam godność. Bliżej mieszkańców jest posłanka z Opola niż prezydent naszego miasta – powiedziała.

Pytania o relacje miasta z Kościołem i spółkami

Tego samego dnia posłanka skierowała dwie interwencje poselskie. Jedną do prezydenta Poznania, drugą do prezesa Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych Michała Prymasa oraz dyrektor Biura Spraw Lokalowych Dobrosławy Janas.

W pismach znalazło się kilkanaście szczegółowych pytań dotyczących relacji finansowych i prawnych pomiędzy miastem, Archidiecezją Poznańską, parafią św. Jana Jerozolimskiego za Murami, spółką Komandoria oraz kancelarią prawną Masiota i Wspólnicy.

Posłanka domaga się między innymi ujawnienia umowy ramowej z 18 września 2014 roku zawartej między miastem a podmiotami kościelnymi, pełnej korespondencji z ostatnich pięciu lat oraz informacji o transferach gruntów na rzecz instytucji kościelnych od 1939 roku. Pyta również o wypłacane dotacje oraz o kwestie związane z przyznawaniem mieszkań do remontu lokatorom z budynku przy ulicy Warszawskiej 82.

Dodatkowo do Komunalnych Zasobów Lokalowych skierowano pytania dotyczące wniosków mieszkaniowych składanych przez lokatorów oraz kosztów remontów realizowanych przez spółkę Komandoria.

Na odpowiedzi instytucje mają ustawowo 14 dni.

Ostra odpowiedź prezydenta

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak zdecydowanie krytycznie ocenił działania posłanki. W oświadczeniu podkreślił, że prawo do kontroli poselskiej nie oznacza możliwości wchodzenia do gabinetu prezydenta w dowolnym momencie wraz z grupą osób.

– Prawo do kontroli poselskiej nie oznacza prawa posła do wtargnięcia bez uzgodnienia do gabinetu prezydenta miasta i wprowadzenia tam kilkunastu lub kilkudziesięciu osób oraz mediów w czasie podpisywania ważnych dokumentów czy wykonywania innych obowiązków służbowych – stwierdził.

Dodał, że urząd miasta nie jest miejscem na polityczne happeningi. Jak podkreślił, jego zdaniem była to „polityczna chucpa”.

Prezydent zapowiedział również, że złoży zawiadomienie do prokuratury oraz skargę do marszałka Sejmu w związku z działaniami posłanki.

Spór polityczny

Do sprawy odniósł się także Adam Jura-Czarnecki z zarządu okręgu wielkopolskiego partii Razem. Stwierdził, że jeśli sytuacja mieszkańców Osiedla Maltańskiego nie zostanie rozwiązana, możliwe będą dalsze działania polityczne.

Czytaj także: Nowe boisko na Winogradach. Przy XX LO powstanie nowoczesny obiekt piłkarski

Erwin Nowak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl