Ishak się przełamał, Lech dowiózł wynik. Nerwowa wygrana w Zabrzu

Lech Poznań wygrał na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 1:0. Decydujący cios padł już w 10. minucie, gdy po rzucie rożnym do siatki trafił Mikael Ishak. Później było sporo nerwów, momentami przewaga gospodarzy i kilka kluczowych interwencji Bartosza Mrozka.

Od pierwszych minut Lech grał nieco nerwowo, ale konsekwentnie rozpoczynał akcje od własnej bramki. Spokojne rozgrywanie przyniosło efekt w 10. minucie. Po obronionym strzale Walemarka poznaniacy wywalczyli rzut rożny. Dośrodkowanie trafiło na Bengtssona, ten efektownie przedłużył piłkę do Ishaka, a kapitan Lecha strzałem głową umieścił ją w bramce. Szwed przerwał serię meczów bez gola, a Kolejorz objął prowadzenie.

W 22. minucie zrobiło się groźnie pod bramką Lecha. Po rzucie rożnym doszło do dużego zamieszania w polu karnym, a piłka spadła pod nogi Rakoczego. Zawodnik Górnika z kilku metrów nie trafił jednak nawet w światło bramki. Powtórki pokazały, że był prawdopodobnie na spalonym, więc gol i tak nie zostałby uznany.

Właśnie okolice 20. minuty były najlepszym fragmentem Górnika, który na chwilę przejął inicjatywę. W 30. minucie Liseth przepchnął Milicia, wbiegł w pole karne i oddał strzał z ostrego kąta. Piłkę pewnie wybronił Bartosz Mrozek. Napastnik gospodarzy po fizycznym pojedynku nie miał już siły na precyzyjne uderzenie.

Bramkarz Lecha był w pierwszej połowie jednym z kluczowych zawodników także w rozegraniu. Praktycznie każda akcja poznaniaków zaczynała się od Mrozka, a długie budowanie ataków miało zmęczyć wysoko pressującego rywala.

Do przerwy Lech miał mecz pod kontrolą. Trzymał linie blisko siebie, utrudniając Górnikowi grę między formacjami, a jednocześnie czekał na momenty do szybkiego ataku po odbiorze.

Po zmianie stron obraz gry się zmienił. Lech źle wszedł w drugą połowę, był niezdecydowany i to Górnik narzucił swoje warunki. W 53. minucie gospodarze oddali groźny strzał z dystansu, a zasłonięty Mrozek popisał się bardzo dobrą interwencją.

Pięć minut później na boisku pojawili się Palma i Ali Gholizadeh. Palma od razu spróbował indywidualnej akcji, odważnie wszedł w drybling i oddał strzał, który zatrzymał bramkarz Górnika.

Mimo zmian Lech długo nie potrafił odzyskać pełnej kontroli. Z drugiej strony Górnik również nie stworzył wielu klarownych okazji. Dobrze ustawione defensywy i błędy w podejmowaniu decyzji sprawiały, że obie drużyny miały problemy z finalizacją.

W 89. minucie Lech mógł definitywnie zamknąć mecz. Rodriguez wbiegł skrzydłem w pole karne i zagrał mocno wzdłuż bramki do Agnero. Napastnik najpierw minął się z piłką, a chwilę później jego dobitkę z bliska zablokowali obrońcy. Pudło z odległości około metra sprawiło, że do ostatnich sekund w Zabrzu utrzymywała się nerwowa atmosfera.

Ostatecznie Kolejorz dowiózł jednobramkowe prowadzenie i wywiózł z Zabrza komplet punktów.

Czytaj także: W szczególny sposób upamiętnili rocznicę zwycięskiego powstania

Erwin Nowak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl