Zimny prysznic przy Bułgarskiej. Lech bezradny rozbity przea Lechię

Lech Poznań przegrał na własnym stadionie z Lechią Gdańsk 1:3. Goście od pierwszych minut narzucili swój styl gry, wykorzystali błędy gospodarzy i bezlitośnie je skarcili. Kolejorz obudził się dopiero po przerwie, ale było to zdecydowanie za mało, by odwrócić losy spotkania.

Już od pierwszego gwizdka było widać, że to Lechia jest zespołem lepiej przygotowanym i bardziej zdecydowanym. W 2. minucie Mena swobodnie ruszył prawym skrzydłem, minął kilku zawodników Lecha i zagrał w pole karne do Neugebauera, który płaskim strzałem pokonał Bartosza Mrozka. Gospodarze nie zdążyli jeszcze na dobre rozegrać piłki na połowie rywala, a przegrywali już 0:1.

Lechia poszła za ciosem. Skrzydłowi gości mieli mnóstwo miejsca, a defensywa Lecha była rozciągnięta i spóźniona. W 9. minucie znów było bardzo groźnie pod bramką Mrozka. Tym razem bramkarz Kolejorza uratował zespół, wybijając piłkę na rzut rożny. Lech przez długie fragmenty był kompletnie niewidoczny.

Problemy w rozegraniu i spóźniona reakcja

Goście grali bardzo kompaktowo – wysoko ustawiona linia obrony, bliskie odległości między formacjami i całkowita kontrola przestrzeni. Lech miał ogromne problemy ze znalezieniem wolnego miejsca i przełamaniem defensywy Lechii. Dodatkowo gospodarze popełniali seryjne błędy przy wyprowadzaniu piłki od własnej bramki.

W 20. minucie jeden z takich błędów mógł zakończyć się kolejnym golem dla Lechii, ale znów dobrze interweniował Mrozek. Chwilę później Lech oddał pierwszy strzał w meczu, z dystansu, po kontrataku, co najlepiej oddawało obraz pierwszych 25 minut spotkania.

Błysk Bengtssona i gol Gholizadeha

Dopiero w 26. minucie Lech przeprowadził pierwszą naprawdę dobrą akcję. Bengtsson popisał się efektownymi zwodami, zszedł do środka i odegrał do Gholizadeha. Pierwszy strzał Irańczyka został zablokowany, ale przy dobitce był już bezbłędny. Niemrawy do tej pory Kolejorz doprowadził do wyrównania 1:1.

Gol nie zmienił jednak obrazu gry. Lech nadal popełniał dużo błędów w rozegraniu, a Lechia regularnie dochodziła do groźnych sytuacji. Gospodarze mogli mówić o szczęściu, że do przerwy wynik pozostał remisowy.

Druga połowa zaczęta najgorzej, jak się da

Po zmianie stron Lech znów wszedł w mecz fatalnie. W 46. minucie dośrodkowanie Lechii próbował przeciąć Milic, ale zrobił to niefortunnie, kierując piłkę do własnej bramki. Goście ponownie wyszli na prowadzenie 2:1.

Przez kolejne kilkanaście minut Lech grał najlepszy fragment tego spotkania. Gospodarze częściej gościli na połowie rywala, próbowali ataków pozycyjnych, a dobrą okazję miał m.in. Ishak, który po dośrodkowaniu uderzył głową prosto w bramkarza.

Kolejny błąd i nokaut Lechii

W 55. minucie Lechia znów bezlitośnie wykorzystała błąd Lecha. Fatalnie ustawił się Mateusz Skrzypczak, nie pilnując linii spalonego. Bobcek dostał długą piłkę, łatwo minął obrońcę i strzałem z ostrego kąta pokonał Mrozka. Było 3:1 i to był moment przełomowy dla losów spotkania.

Zmiany dały impuls, ale bez konkretów

W 63. minucie trener Lecha przeprowadził potrójną zmianę. Boisko opuścili Bengtsson, Jagiełło i Pereira, a pojawili się Palma, Walemark i Gumny. Od razu było widać ożywienie w grze Kolejorza. Lech zepchnął Lechię głęboko do defensywy i przejął inicjatywę.

Już przy pierwszym kontakcie z piłką w tym sezonie Walemark miał szansę na gola, ale uderzył zbyt lekko. Kolejne minuty to seria ataków Lecha i stałych fragmentów gry, jednak brakowało tego, co najważniejsze, skutecznego wykończenia.

Za późno, za mało

Około 80. minuty tempo ataków Lecha zaczęło spadać, a Lechia ponownie dochodziła do głosu. W 84. minucie Mrozek musiał interweniować po kolejnym groźnym ataku gości. Do końca spotkania defensywa Lechii była bardzo gęsta. Wielu zawodników broniło nawet w obrębie własnego pola bramkowego, skutecznie blokując wszystkie próby strzałów.

Czytaj także: JHM Development kupił Osiedle Maltańskie. Dla mieszkańców to początek nowego etapu – i kolejna niepewność

Erwin Nowak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl