W piątek podpisano długo wyczekiwane porozumienie między miastem Poznań a Polskimi Liniami Kolejowymi. Dzięki niemu pełną parą będą mogły iść naprzód prace przygotowawcze do budowy nowego dworca Poznań Główny. Kiedy powstanie?
Podpisany dziś dokument to jeden z większych gwoździ do trumy znienawidzonego przez Poznaniaków „chlebaka”. Tak nazywany jest wybudowany na Euro 2012 niefunkcjonalny dworzec z galerią handlową. Teraz przewidywana jest budowa nowych torów i peronów w miejscu starego gmachu dworca i znajdującego się przed nim placu. Ruch podróżnych docelowo obsługiwać ma dziewięć peronów, przy których w przyszłości zatrzymywać się ma nawet tysiąc pociągów na dobę.
– Przy rosnącej z roku na rok liczbie połączeń chcemy stworzyć układ, który nie wyczerpie swej przepustowości przez kolejne dekady – powiedział Maciej Kaczorek, członek zarządu i dyrektor ds. strategii rozwoju PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.
Jacek Jaśkowiak: „Dworzec połączy kolej z komunikacja miejską”
– Bardzo się cieszę, ze podchodzimy do tego projektu racjonalnie. Nie przez pryzmat wizualizacji, że dworzec ma wyglądać tak albo inaczej, tylko wychodzimy od funkcji – zwrócił uwagę podczas uroczystego podpisania dokumentu Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.
– Istniejący dworzec wyspowy projektowany był dla 70 tys. mieszkańców. Myślano wówczas, że może będzie to 140 tys. mieszkańców. Tymczasem dzisiaj Poznań wraz z okolicznymi gminami to 1,3 mln mieszkańców. Musimy więc zawsze wyjść od funkcji – tłumaczył Jaśkowiak. Prezydent chce by powstał nowoczesny obiekt, który połączy kolej z komunikacja miejską i przestrzenią publiczną.



Na ważną rolę nowego dworca zwrócił uwagę obecny na podpisaniu porozumienia Dariusz Klimczak, minister infrastruktury. Jak zaznaczył to jedna z największych stacji kolejowych w Polsce, która wreszcie ma być wizytówką nie tylko Poznania ale i Polski.
– Dworzec kolejowy w Poznaniu musi dorównać wszystkiemu temu, co jest dobre i co jest wizytówką Polski i Poznania. To jest konieczne – akcentował minister Klimczak.
Zwrócił również uwagę, że w najbliższym czasie spotka się z ministrami infrastruktury Niemiec i Francji w ramach Trójkąta Weimerskiego, by wypracować nowe sposoby finansowania budowy Kolei Dużych Prędkości w Europie. Tak, by do budowy polskiej sieci jak najwięcej dołożyć mógł unijny budżet.
Pierwsze koparki na budowie w 2030 r. Będą sprawne schody?
Kiedy będziemy mieli szansę zobaczyć pierwsze koparki na budowie nowego dworca Poznań Główny?
– Mam nadzieję, że wypracujemy koncepcję do 2027 roku. Po 27 roku będziemy mieć do czynienia z realnymi działaniami, które będą już szły w kierunku projektowania dokumentacji budowlanych (…). Realna budowa nowego dworca Poznań Główny i przebudowa całego węzła poznańskiego zacznie się po roku 2030 – poinformował Piotr Malepszak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.
– Ważne, żeby schody na stacji Poznań Główny działały… – zaczął żartować minister Malepszak, czym wywołał śmiech zebranych.
– Tak, chcemy, żeby te schody działały codziennie, a jeśli się zepsują, żeby po kilku godzinach działały ponownie. Stąd, Szanowni Państwo to ważny krok. Dziękuję Miastu, dziękuję PKP PLK za te już podjęte działania – podsumował minister Malepszak.
Prezydent Weremczuk chce zakończyć budowę do 2035 r.
O to, co faktycznie dla Poznania oznacza podpisane dziś porozumienie zapytaliśmy Natalię Weremczuk, zastępcę prezydenta Poznania, dla której praca nad projektem nowego dworca jest jednym z najważniejszych zadań.

– Oznacza to, że w dniu dzisiejszym wykonaliśmy kolejny milowy, najważniejszy krok. W tym porozumieniu określamy najważniejsze kwestie współpracy z PKP PLK. Pierwszym jej krokiem będzie sporządzenie koncepcji urbanistyczno-przestrzennej, której bazą będzie koncepcja opracowana przez miasto Poznań, przez Miejską Pracownię Urbanistyczną. W ramach tej koncepcji urbanistycznej chcielibyśmy jak najwięcej ważnych dla Miasta rozwiązań zaimplementować. Będzie powołany specjalny zespół ze strony PKP, ze strony Miasta, który będzie nad tym czuwał. Myślimy, że ta koncepcja powstanie w trzecim kwartale 2027 r. – mówi prezydent Weremczuk.
Kiedy jest więc szansa, że wsiądziemy do pociągów już z nowego dworca?
– Kiedy będziemy mieć koncepcję, na jej podstawie powstanie już konkretny projekt. Jak będziemy mieć projekt, startujemy z budową dworca. Przewidujemy, że całość tej inwestycji to końcówka 2035 roku – zdradza zastępczyni prezydenta Poznania i obiecuje, że wszelkie najważniejsze kwestie nie będą owiane tajemnicą.
– Wszystkie najważniejsze kwestie, które będą ustalane, będę również przedstawiać stronie społecznej, bo my chcemy, żeby to było dla mieszkańców – akcentuje Weremczuk.
– Mamy swoje karty przetargowe w ręku (red. w rozmowach z PKP PLK). Będziemy silnie tego pilnować, nie zapadną decyzje o wyburzeniu starego dworca, dopóki nie zobaczymy, o jakiej funkcjonalności nowego dworca rozmawiamy – zaznaczyła wiceprezydent.
Jak poprowadzić linię kolejową na Jeżyce?
W dyskusji na temat przebudowy sieci kolejowej na terenie Poznania mówi się o tym, że trasa Kolei Dużych Prędkości miałaby być może kończyć się na wysokości poznańskich Jeżyc. Mogłaby tam powstać nawet stacja. Jak jednak pociągnąć po wąskim nasypie np. wzdłuż ul. Grudzieniec kolejne tory kolejowe?
– O tym będziemy właśnie rozmawiać. Czekamy na zakończenie opracowywania dokumentacji na poznański węzeł kolejowy. I to jest nasz punkt wyjścia. Dopiero jak zobaczymy, w jaki sposób tory mają przez nasze miasto przejść, o jakich przeszkodach rozmawiamy, będziemy przedstawiać pomysły. Na pewno będziemy bardzo pilnować interesu miasta. Mamy świadomość tego, że każdy krok wiąże się w razie czego z wielomilionowymi odszkodowaniami. Ja już nie powiem o kwestiach społecznych. Tak że tutaj na pewno będzie bardzo duża ostrożność – podsumowała zastępca prezydenta Natalia Weremczuk.











fot. wPoznaniu.pl
Czytaj także: Policyjna obława na Starołęce






