Od lat 90. nikt nie wiedział, że półki w Bibliotece Raczyńskich skrywają prawdziwą perełkę. W dziale zbiorów specjalnych znaleziono zapis melodyjny „Mazurka Dąbrowskiego” ze słowami, ale innymi niż te Józefa Wybickiego. Fragment znaleziono przy okazji analizy partytury sztuki teatralnej „Kościuszko nad Sekwaną” z 1821 roku.
Znalezisko jest najprawdopodobniej pierwszym zapisem nutowym naszego hymnu. Odkrycia dokonano w połowie zeszłego roku. Teraz obiekty zostaną zdigitalizowane.
Odkrycie po 30 latach
Fragment „Mazurka Dąbrowskiego” znaleziono w kolekcji, której właścicielem jest Teatr Polski. W latach 70. do Biblioteki Raczyńskich trafiły zbiory teatralne, które do dziś znajdują się w depozycie. W latach 90. zostały uzupełnione o muzykalia i od tamtej pory nikt się tym nie zajmował.
– Zadziwiające jest to, że biblioteki nie wiedzą co mają. Nie każdy specjalizuje się w danych treściach. Jestem zdania, że przychodzi dobry czas na to, żeby pewnych odkryć dokonywać – podkreśla dr Magdalena Komosa z działu zbiorów specjalnych Biblioteki Raczyńskich.
Od trzech lat pracownicy biblioteki rozpoznają muzykalia, które znajdują się w ich zasobach. Wcześniej zostały one jedynie zinwentaryzowane w podstawowy sposób. Teraz prace są szczegółowe i dzięki temu trafiono na cały zapis melodyjny „Mazurka Dąbrowskiego” ze słowami, ale innymi niż te Józefa Wybickiego.
– Zaprosiłam do rozpoznania tej muzyki pana Mariusza Matuszewskiego, z którym wcześniej współpracowaliśmy. Chcieliśmy rozpoznać zawartość tej partytury. I tak przerzucaliśmy wszystkie utwory. Najpierw jeden numer, konfrontowaliśmy to z tekstem i okazało się, że wszystko się zgadza. Później drugi, trzeci… Tu polonez, tam krakowiak, tu mazur. I nagle zobaczyłam minę Mariusza Matuszewskiego, który zaniemówił. Znałam wcześniej zawiłości związane z historią Mazurka Dąbrowskiego, więc kiedy mi powiedział, że mamy zapis tego utworu, to oboje zaniemówiliśmy. I od razu wiedzieliśmy, że mamy do czynienia z bardzo ciekawym i szczególnym odkryciem. Faktycznie to pierwszy zapis całego utworu z innym tekstem, ale też zapis z tekstem – opowiada dr Komosa.
Jak podkreśla dr Magdalena Komosa ta partytura jest najprawdopodobniej jedyną zachowaną w Polsce.
Biały kruk w zbiorach Biblioteki Raczyńskich?
Odkrycie, którego dokonano w Bibliotece Raczyńskich to z pewnością ewenement.
– Ten obiekt sam w sobie jest białym krukiem, dlatego, że jest to jedyna zachowana partytura tej sztuki z roku 1821. I nie spotkałam się z żadnymi adnotacjami, które świadczyłyby o tym, że ta sztuka była później wystawiana. Ona miała swoje pięć minut w czasie, kiedy powstała. Do Poznania przyjechała z Krakowa i Lwowa i wystawiano ją tu kilka razy. Na pewno to jest biały kruk, natomiast na tle bardzo szerokich badań muzykologicznych, jest to bardziej złożona sprawa – podkreśla dr Magdalena Komosa.
Dla badaczy to druki teatralne były odpisami od rękopisów i pierwszym źródłem. Natomiast druk był efektem zmian. A w tym przypadku było odwrotnie. Takich odkryć nie dokonuje się często. Wpływ na to ma wiele czynników, jednak najważniejsze, że to pozwala na dalsze badania, które są istotne dla wielu dziedzin naukowych.
– Wydaje mi się, że one są przede wszystkim zawsze spektakularne. Tak, jak w tym przypadku, to historia trochę smutna dla tych zbiorów, bo od lat 90. nie było specjalisty, który by się tym zajął. Teraz przyszedł ten moment. Wiemy już, że ta partytura ma w sobie jeszcze wiele tajemnic, może nie aż tak spektakularnych, jak obecność nut „Mazurka Dąbrowskiego”, ale również odnosi się do wielu innych ciekawych pieśni, które były już w obiegu i datuje się je na późniejszy czas – mówi dr Komosa.
Znalezione i co dalej?
Cały czas trwają prace nad tym, co udało się odkryć. Obiektami zainteresował się Narodowy Instytut Fryderyka Chopina i dzięki współpracy zostaną one zdigitalizowane. Oryginał wróci do działu zbiorów specjalnych.
– Z ubolewaniem powiem, że nie każdy będzie mógł wejść i to zobaczyć. Szukamy sposobu na to, żeby jak najbardziej propagować obiekty, które są w zbiorach specjalnych. Chcemy popularyzować wiedzę tego rodzaju. Zdecydowaliśmy się w tym roku na zorganizowanie Tygodnia z Kościuszką. On będzie zorganizowany wokół dnia niepodległości. Na 10 listopada planujemy wystawienie w formule koncertu inscenizowanego „Kościuszki nad Sekwaną”. Wtedy chcemy też wyeksponować te obiekty, ale przede wszystkim chcemy, żeby nasza publiczność usłyszała to, co słyszeli nasi rodacy 205. lat temu, bo właśnie wtedy odbyła się premiera – zapowiada dr Komosa.
Partytura kryje jeszcze wiele niespodzianek. Dr Komosa nie ukrywa, że już udało się znaleźć kolejne ciekawe informacje, o których opowiedzą niedługo.









Odkrycia dokonała dr Magdalena Komosa/Fot. M. Melanowicz



