W wieku 89 lat zmarł znany aktor, który grał w kultowych polskich filmach. O jego śmierci poinformował reżyser Wojtek Ziemilski, a także Teatr Telewizji i TVP.
Zmarł Janusz Michałowski, aktor znany z ról profesora Wiktora Kuppelweissera w filmie ,,Seksmisja” czy komisarza Karelickiego w ,,Vabank”. Pracował także na deskach teatrów, wcielając się w role m.in. Papkina w ,,Zemście” Aleksandra Fredro czy Felicjana Dulskiego w ,,Morlaności Pani Dulskiej”.
Reżyser Wojtek Ziemilski tak wspomina swojego zmarłego wujka:
– Zmarł Janusz Michałowski, mój wuj. Był aktorem. Takim, jakich już nie robią. Żyjącym tylko teatrem, postacią, sceną. Zanim przeszedł na emeryturę, był w zespole Teatr Współczesny w Warszawie. Był też mężem Izy Cywińskiej, i przez te dwa lata po jej śmierci spędziłem z nim sporo czasu. Strasznie za nią tęsknił. Wuj Janusz był introwertykiem, nie przepadał za publicznymi sytuacjami, imprezami. Wolał siedzieć w domu i dłubać przy swoich lampach naftowych – miał z dużym prawdopodobieństwem najwspanialszą kolekcję w Polsce. Recytował wiersze jak nikt na świecie – pisze Wojtek Ziemilski.
Janusz Michałowski urodził się 1 stycznia 1937 roku w Augustowie, uczęszczał do I Liceum Ogólnokształcącego im. Grzegorza Piramowicza w mieście jego urodzenia. Po edukacji w liceum wyjechał do Warszawy i studiował w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej. Pracował w wieu polskich teatrach w Poznaniu, Koszalinie, Toruniu, Kaliszu i Warszawie.
– Wybitny aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, artysta obdarzony niezwykłą kulturą słowa, charyzmą i sceniczną prawdą. Z Teatrem Współczesnym w Warszawie związany był od 1999 roku. Stworzył na naszej scenie wiele niezapomnianych ról, m.in. Pana Bouviera w „Napisie”, Ducha Ojca Hamleta w „Hamlecie” oraz Reginalda Pageta w „Kwartecie”. Pozostanie w naszej pamięci nie tylko dzięki znakomitym rolom, lecz także jako człowiek pełen klasy, życzliwości i oddania sztuce – pisze Teatr Współczesny w Warszawie.
Artysta współpracował także z Teatrem Telewizji, gdzie grał m.in. Korowiowa w ,,Mistrzu i Małgorzacie”, Baszmaczkina w ,,Płaszczu” czy Münchhausena w ,,Prawdomównym kłamcy”.
Czytaj także: „Niektórzy mają po prostu zbyt krótki lont”. Szefowa klubu radnych KO komentuje zachowanie partyjnych kolegów


