Podróż 49-letniej Brytyjki zakończyła się nim kobieta nawet dotarła na pokład samolotu. Odlatująca z portu lotniczego na Ławicy ledwo stała na nogach, mimo że pod opieką miała dwoje dzieci.
Nie wiadomo, czy niedoszła pasażerka odlatująca z Ławicy tak intensywnie świętowała Dzień Kobiet. Wiadomo jednak, że nie nadawała się do tego, by nawet dojść na swoje miejsce w samolocie.
– 8 marca funkcjonariusze Straży Granicznej z poznańskiej Ławicy otrzymali informację o konieczności interwencji w stosunku do pasażerki, która miała odlecieć do Wielkiej Brytanii. Powodem interwencji funkcjonariuszy z Zespołu Interwencji Specjalnych SG była 49-letnia Brytyjka, która miała pod opieką dwie córki w wieku 11 i 15 lat. Jak wskazywali pracownicy obsługi lotu, od kobiety czuć było intensywną woń alkoholu. Z uwagi na widoczne objawy stanu nietrzeźwości, strażnicy graniczni wezwali patrol policji, który po przebadaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu (2,5 promila), przewiózł kobietę do izby wytrzeźwień – informuje kpt. SG Paweł Biskupik, rzecznik prasowy Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej. Co szczególnie przykre, dzieci musiały trafić do poznańskiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej.
Gdy kobieta doszła do siebie została pouczona o konsekwencjach niestosowania się do poleceń wydawanych przez personel lotniczy. Otrzymała też mandat. Same dzieci Brytyjki trafiły pod opiekę rodziny obywatelki Wielkiej Brytanii.

fot. SG




