Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał wyrok w sprawie zabójstwa na Osiedlu Batorego w Poznaniu. Oskarżony w tej sprawie Zbigniew G., zabił żonę zadając jej kilkadziesiąt ciosów nożem. Kobieta zmarła z powodu silnego krwotoku wewnętrznego.
Zasztyletował żonę
Oskarżony od początku procesu przyznawał się do winy. Jednak jak twierdził w momencie zabójstwa nie był sobą. Mimo że zabił żonę, nie trafi do więzienia. Sąd orzekł, że w chwili zabójstwa był niepoczytalny.
–Sąd uznaję, że Zbigniew G. dopuścił się popełnienia tego czynu (…) przy czym przyjmuję, że w czasie popełnienia przestępstwa, jego zdolność czynu była znacznie ograniczona. A z powodu zakłócenia czynności psychicznych nie mógł w czasie czynu pokierować swoim postępowaniem i tym samym uznając, że sprawca nie popełnił przestępstwa (…) umarza postępowanie karne o ten czyn. Ponadto, orzeka wobec oskarżonego środek zabezpieczający w postaci obowiązku terapii ambulatoryjnej.
Kluczowe dla wyroku okazały się opinie biegłych, którzy stwierdzili, że nie ma ryzyka ponownego popełnienia zbrodni przez Zbigniewa G. Po rozprawie sąd uchylił również środek zapobiegawczy w postaci aresztu. Mężczyzna od razu po rozprawie wyszedł na wolność.






Fot. wPoznaniu.pl
Co się wydarzyło na Os. Batorego?
Do tragedii doszło w sierpniu 2024 roku. Zbigniew G. zadał swojej żonie kilkadziesiąt ciosów nożem. Ranił szyję, klatkę piersiową i brzuch. Kobieta zmarła na miejscu z powodu krwotoku wewnętrznego.
Po zabójstwie mężczyzna sam wezwał pomoc. Od początku przyznawał się do winy, ale twierdził, że nie był wtedy sobą.





