Nowe kierunki, powrót wakacyjnych hitów i większy wybór dalekich podróży. Port Lotniczy Poznań-Ławica wchodzi w sezon letni z szeroką ofertą. Pasażerowie mają do dyspozycji dziesiątki tras, w tym zupełnie nowe połączenia.
Wraz z końcem marca na Porcie Lotniczym Poznań-Ławica zaczyna obowiązywać wiosenno-letni rozkład lotów. Obejmuje on aż 47 kierunków w ruchu regularnym oraz 41 tras czarterowych.
Nowości na start sezonu
Jedną z najważniejszych zmian jest nowe połączenie do Zurychu, które uruchamia SWISS. Loty będą realizowane trzy razy w tygodniu – w poniedziałki, czwartki i niedziele. To nie tylko kierunek sam w sobie, ale także ważny port przesiadkowy, umożliwiający dalsze podróże m.in. do USA czy Azji.
Nowości przygotował także Ryanair. W siatce połączeń pojawił się m.in. Shannon w Irlandii – propozycja dla osób szukających mniej oczywistych kierunków.
Z kolei Wizz Air zapowiedział kolejne premiery: w czerwcu ruszą loty do Podgoricy, a we wrześniu do Bazylei.
Wracają wakacyjne klasyki
Do rozkładu wracają również popularne, sezonowe kierunki. Wśród nich znalazły się m.in. Barcelona, Dubrownik, Chania, Wenecja czy Zadar. Do siatki wraca także Praga, z lotami kilka razy w tygodniu.
W kolejnych miesiącach oferta będzie jeszcze rozszerzana. Pojawią się m.in. Burgas, Korfu czy Pula.
Połączenia na cały świat
Istotną rolę nadal odgrywają tradycyjni przewoźnicy, tacy jak LOT, Lufthansa, KLM czy Scandinavian Airlines. Dzięki nim pasażerowie mogą wygodnie przesiadać się w największych europejskich hubach, takich jak Frankfurt, Warszawa, Amsterdam czy Kopenhaga.
Dodatkowo po wznowieniu lotów przez flyDubai do Dubaju, podróże międzykontynentalne staną się jeszcze łatwiejsze, także w kierunku Azji czy Australii.
Czartery i egzotyka
Sezon letni to również bogata oferta biur podróży. Z Poznania dostępnych będzie aż 41 kierunków czarterowych. Oprócz popularnych destynacji w Grecji, Hiszpanii, Turcji czy Egipcie, pojawiają się także bardziej egzotyczne propozycje.
Wśród nich są m.in. Zanzibar czy Madagaskar. W ofercie znajdują się także Wyspy Kanaryjskie, Madera oraz Maroko.
Jedna zmiana na minus
Nie obyło się jednak bez strat. Po 20 latach z siatki połączeń zniknęły loty do Monachium, które obsługiwała Lufthansa. Przewoźnik tłumaczy decyzję brakiem opłacalności trasy. Nadal jednak utrzymane zostaje połączenie do Frankfurtu.




