Wysokie rachunki za ogrzewanie winą Koalicji Obywatelskiej? Poznańscy radni PiS apelują do rządu o działania

Ceny energii poszybowały w górę, a pellet stał się trudno dostępny. Radni Prawa i Sprawiedliwości przyczynę tej sytuacji upatrują w złym zarządzaniu budżetem przez rząd Koalicji Obywatelskiej. Zaapelowały do niego w tej sprawie, sugerując, jakie kroki należy podjąć. Twierdzą, że znają receptę na poprawę obecnego stanu rzeczy.

– Ceny energii znacząco podrożały, jeśli porównamy je z czasami rządów Prawa i Sprawiedliwości – mówi Ewa Jemielity szefowa PiS w Poznaniu. – W czasach kryzysów, początku wojny, odcięcia od dostaw z Rosji rząd PiS mocno zareagował. Teraz mechanizmów osłonowych brakuje, koszty ogrzewania wzrosły – dodaje.

Jak wspomina radna PiS, jeszcze niedawno ogrzewanie węglem kosztowało 3-4 tys. zł rocznie, dzisiaj to 5-6 tys. zł. Gaz podrożał dwukrotnie, a prąd, kiedyś objęty rządowymi tarczami, dziś już trzy razy droższy. Pellet stał się niedostępny na rynku, a jego cena skoczyła i powoduje to, że wiele osób pozbawionych jest dostępu do ogrzewania.

– Sama znam rodzinę, która musiała wyprowadzić się do teściów, bo nie była w stanie samodzielnie ogrzać domu – wskazuje Ewa Jemielity. – Powinniśmy naprawić tę sytuację. Oczekujemy więc przywrócenia powszechnych mechanizmów osłonowych dla odbiorców ciepła, zwłaszcza ciepła osłonowego. Proponujemy rozszerzenie wsparcia na gospodarstwa domowe ogrzewane pelletem i węglem. Nie można karać ludzi za to, że przerzucili się na ogrzewanie kotłami wykorzystującymi pellet, kiedy było to rozwiązanie promowane w programie Czyste Powietrze – mówi radna.

Wśród propozycji radnej PiS znalazło się też czasowe obniżenie podatków i opłat w rachunkach za energię. Jak twierdzi Jemielity, państwo ma w rękach narzędzie fiskalne, aby ten szok cenowy niwelować. Radna ma też zarzuty wobec regulacji unijnych:

– Należy też rozpocząć debatę o mechanizmie ETS, za sprawą którego cena poszczególnych elementów energii wzrosła o 50 proc., bo taki jest narzut. Niepokoi również unijny pomysł, by likwidować piece gazowe. Jeszcze niedawno byliśmy namawiani do tego, by je zakładać. Teraz padają pomysły, by zabronić budowania nowych domów z piecami gazowymi – wskazuje Jemielity. – Odejście od węgla uważamy za bardzo dużo błąd. Istnieją technologie, które pozwalają, by to paliwo było paliwem ekologicznym. Nasza energia stanie się niebawem najdroższa na świecie, budżety mieszkańców tego nie wytrzymają – wskazuje.

Zima jaka jest, każdy widzi

Zdaniem szefowej PiS w powiecie poznańskim Doroty Barełkowskiej zima, która przyszła do nas w tym roku, nie powinna być zaskoczeniem dla rządzących.

– Polacy są narażeni na skutki zimy, takiej, jakie mieliśmy kiedyś i jaka może do nas wracać, bo w takiej strefie klimatycznej żyjemy. Trudno mieć o to pretensje do rządu. Pretensje mamy jednak o to, że nie wykonują żadnych ruchów, by zmienić obecną sytuację związaną z opłatami za ogrzewanie. Pozostawia działanie samorządom i samym Polakom – mówi szefowa PiS w powiecie poznańskim.

Jak dodaje, już w lipcu zeszłego roku rząd i resort klimatu zdawał sobie sprawę, że taki kryzys na rynku może być. Skutki tego odczuwają ci, którzy muszą zapłacić za niego wysokie sumy.

– Jako radna byłam bardzo zaangażowana w to, by w podpoznańskich gminach zmieniać piece na gazowe. Teraz okazuje się, że ci, którzy jeszcze nie tak dawno wymienili je, nie powinni ich mieć. Podobnie jest z pelletem. Nie może być tak, że konsekwencje poniosą zwykli Polacy – dodała Barełkowska.

Bon ciepłowniczy dla wybranych

Zastrzeżenia radnych budzi także kwestia bonu ciepłowniczego, a dokładniej warunków, które trzeba spełnić, aby je otrzymać. Jak twierdzi Tomasz Gintrowicz, radny powiatowy z Puszczykowa, w jego miejscowości nikt z mieszkańców nie spełnił wymogów, by się na niego załapać.

– Bon ciepłowniczy ma bardzo wygórowane kryteria. Większość mieszkańców powiatu poznańskiego nie może z niego skorzystać. Rachunki za ogrzewanie są na niespotykanie wysokim poziomie. Apeluję zatem do Koalicji Obywatelskiej, żeby wprowadziła realne tarcze energetyczne, które obejmą całość społeczeństwa. Nie może być tak, że państwo nie amortyzuje szoków cenowych. Polskie rodziny są bardzo obciążone kosztami energii – zaapelował Gintrowicz.

fot. wpoznaniu.pl

Czytaj także: Wyścig po partyjną władzę w poznańskiej Koalicji Obywatelskiej

Marta Maj
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl