Wyciek danych osobowych z Białej Księgi, Mariusza Wiśniewskiego? Wszczęto postępowanie w tej sprawie

W internecie pojawiło się nagranie sugerujące, że w opublikowanej przez Mariusza Wiśniewskiego Białej Księdze można było odczytać dane osób związanych ze śledztwem w sprawie korupcji w ZDM. Inspektor Danych Osobowych Urzędu Miasta prowadzi postępowanie w tej sprawie.

Mariusz Wiśniewski opublikował Białą Księgę w związku z aferą w Zarządzie Dróg Miejskich, które nadzorował jako zastępca Jacka Jaśkowiaka. Afera korupcyjna i brak nadzoru nad jednostką były powodem dla których – jak tłumaczył Prezydenta Poznania – Wiśniewski stracił stanowisko.

Po opublikowaniu Białej Księgi w internecie pojawiły się sugestie, że w dokumentach dało się odczytać dane osobowe osób, które mogą w jakiś sposób być związane z prowadzonym przez służby śledztwem.

Na nagraniu widocznym w internecie widać skan dokumentu znajdującego się na 11 stronie Białej Księgi. Na rewersie zeskanowanej strony delikatnie przebijają wydrukowane litery, których jednak nie da się odczytać gołym okiem. Jak pokazuje autor filmu, po zwiększeniu kontrastu i spojrzeniu na plik w lustrzanym odbiciu, wyraźnie można było odczytać treść, która powinna zostać ukryta. Autor filmu zgłosił zgłosić sprawę do Inspektora Danych Osobowych Urzędu Miasta Poznania. Poinformował również samego Wiśniewskiego. Urząd miasta potwierdza, że toczy się w tej sprawie postępowanie.

– IOD wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie podejrzenia naruszenia, zgodnie z obowiązującymi w urzędzie procedurami. W toku prowadzonych czynności podjęto działania zmierzające do weryfikacji okoliczności sprawy oraz oceny jej charakteru i potencjalnych skutków. – przekazuje Paula Warnke, Inspektor Ochrony Danych UMP

W międzyczasie dokument został edytowany. Sprawdziliśmy, aktualnie zastosowanie tego samego zabiegu co autor filmu, nie umożliwia już odczytania ukrytych danych.

Strona z aktualnej wersji Białej Księgi po modyfikacji kontrastu. fot. wpoznaniu.pl

Do sprawy odniósł się Mariusz Wiśniewski. Autor Białej Księgi podkreśla, że wszystkie dane osobowe w dokumentach zostały w odpowiedni sposób ukryte.

– Wszystkie dane były anonimizowane, a dokumenty, które zostały opublikowane w Białej Księdze są dokumentami jawnymi – skomentował doniesienia Mariusz Wiśniewski

Czytaj także: Nakarmili zwierzęta w zoo niesprzedanymi choinkami

Franciszek Bryska
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl