Właścicielka była w szpitalu kiedy splądrowano jej dom

Policjanci zatrzymali 38-letniego mężczyznę podejrzanego o włamanie do domu na poznańskim Szczepankowie. Złodziej splądrował mieszkanie pod nieobecność właścicielki, gdy ta była w szpitalu. Straty oszacowano na ponad 80 tysięcy złotych.

Do zdarzenia doszło 8 marca na poznańskim Szczepankowie. Z ustaleń śledczych wynika, że 38-latek wybił szybę w oknie domu, a następnie dostał się do środka. W trakcie włamania splądrował pomieszczenia, zabierając wartościowe przedmioty.

Jego łupem padła gotówka oraz biżuteria – w tym złote naszyjniki, pierścionki i kolie z kamieniami szlachetnymi. Z domu zniknęły także pamiątki rodzinne, kolekcjonerskie znaczki, monety oraz albumy. Sprawca pozostawił po sobie również zniszczenia w budynku, uszkadzając m.in. drzwi prowadzące do pomieszczeń. Łączne straty oszacowano na ponad 80 tys. zł.

– Sprawą zajęli się funkcjonariusze z wydziału kryminalnego komisariatu Komisariat Policji Poznań–Nowe Miasto. Policjanci przeanalizowali zabezpieczone nagrania monitoringu oraz zgromadzony materiał dowodowy, co pozwoliło na szybkie wytypowanie podejrzanego – informuje podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji.

Mężczyzna został zatrzymany 18 marca. Jak ustalili śledczy, był wcześniej notowany za podobne przestępstwa. Co ciekawe mieszkał niedaleko od domu pokrzywdzonej. Podczas przeszukania policjanci odzyskali część skradzionych przedmiotów.

38-latek trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem w warunkach recydywy. Grozi mu do 15 lat więzienia.

czytaj także: Namawiał do polania zastępcy prezydenta Poznania benzyną i podpalenia. Hejter zatrzymany

Artur Adamczak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl