Kolejne rozczarowanie przeżyli kibice Warty Poznań. Zespół prowadzony przez Macieja Tokarczyka tylko zremisował na własnym stadionie z Rekordem Bielsko-Biała 1:1. Dla drużyny z Poznania to strata ważnych punktów w walce o czołowe miejsca w tabeli.
Od pierwszych minut spotkanie nie układało się po myśli gospodarzy. Piłkarze Rekordu postawili na agresywny pressing, który skutecznie utrudniał Warcie budowanie akcji. Zieloni mieli problem z utrzymaniem piłki i często byli zmuszeni do grania długimi podaniami, które łatwo przejmowali rywale. Gra toczyła się głównie w środku pola, a klarownych sytuacji bramkowych w pierwszej połowie było niewiele.
Najgroźniejszy moment przed przerwą należał do gości. W jednej z akcji zawodnik Rekordu znalazł się sam przed bramką, ale świetną interwencją popisał się bramkarz Warty, Leo Przybylak. Poznaniacy mieli natomiast tylko jedną naprawdę dobrą okazję tuż przed końcem pierwszej połowy, gdy do piłki zagranej za linię obrony ruszył Szymon Zalewski. Szybszy okazał się jednak bramkarz gości, który w porę opuścił pole karne i przerwał akcję.
Po przerwie goście szybko dopięli swego. W 49. minucie Daniel Świderski wykorzystał długie podanie i skierował piłkę do siatki, dając Rekordowi prowadzenie. Stracona bramka nie odmieniła od razu gry gospodarzy, którzy wciąż mieli problemy z konstruowaniem składnych akcji. Dopiero po godzinie gry Warta zaczęła częściej zagrażać bramce rywali.
Wraz z upływem czasu zespół z Bielska-Białej zaczął tracić energię, a gospodarze coraz śmielej przenosili grę pod pole karne przeciwnika. Wyrównanie przyszło w 75. minucie. Po dośrodkowaniu w pole karne najlepiej odnalazł się Tomasz Wojcinowicz, który skutecznym strzałem doprowadził do remisu.
Końcówka spotkania była otwarta, choć żadnej z drużyn nie udało się już zdobyć zwycięskiej bramki. Najbliżej gola w ostatnich minutach byli goście, jednak Warta uniknęła straty bramki po skutecznej interwencji obrońców i bramkarza.
Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, który dla Warty Poznań oznacza kolejną stratę punktów w starciu z zespołem z dolnej części tabeli. Zieloni zajmują teraz trzecie miejsce w tabeli.






