W środku nocy na ulicach Jarocina policjanci zauważyli dwóch mężczyzn pchających sklepowe wózki wypchane po brzegi towarem. Jak się okazało – cały pochodził z kradzieży. 32- i 39-latek usłyszeli już zarzuty.
Do zatrzymania doszło w nocy z 2 na 3 kwietnia. Policjanci Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego z jarocińskiej komendy zauważyli na ul. Powstańców Wielkopolskich dwóch znanych im mężczyzn. Pchali trzy sklepowe wózki – dwa plastikowe i jeden metalowy – załadowane różnego rodzaju towarem.
Widok ten wydał się na tyle podejrzany, że funkcjonariusze natychmiast podjęli interwencję. Mężczyźni przyznali, że wracają z jednego z pobliskich marketów, a zarówno wózki, jak i znajdujące się w nich produkty pochodzą z kradzieży. Obaj byli pod znacznym wpływem alkoholu.
Z ustaleń policjantów wynika, że jeden z mężczyzn przeskoczył przez ogrodzenie magazynu i przerzucał łupy na zewnątrz, a drugi ładował je do wózków. Złodzieje zamierzali przetransportować zdobycz do mieszkania jednego z nich.
Wśród skradzionych rzeczy znalazły się m.in. znicze, wkłady ledowe, cykoria, pomelo, pizza, woda oraz butla z freonem. Straty oszacowano na około 15 tysięcy złotych.
Jak się okazało, nie była to ich pierwsza wizyta na terenie sklepu – już noc wcześniej dokonali podobnej kradzieży. W trakcie „działań” uszkodzili także kamerę monitoringu i ogrodzenie placu.
Obaj mężczyźni usłyszeli po dwa zarzuty kradzieży. Dodatkowo 32-latek odpowie za dwa przypadki uszkodzenia mienia, a 39-latek za jeden. Grozi im do 5 lat więzienia.