W hurcie taniej, w Poznaniu wciąż drogo

Konflikt na Bliskim Wschodzie trwa i nic nie zapowiada, żeby miał się szybko skończyć. Tamtejsza sytuacja ma przełożenie na ceny paliw na stacjach benzynowych, również w Polsce. W Poznaniu za litr diesla trzeba zapłacić 8,89 zł. Niebezpieczna granica przekroczenia dziewiątki zbliża się wielkimi krokami. To rodzi pytanie czy ewentualny wzrost ceny paliw będzie miał przełożenie na zbliżające się święta?

W Poznaniu za litr benzyny trzeba zapłacić powyżej 7 złotych, a cena diesla niebezpiecznie zbliża się do poziomu 9 złotych. W środę Orlen obniżył hurtowe ceny paliw i jest to już kolejna zmiana w ostatnich dniach. Jednak patrząc na to, co dzieje się na stacjach paliw, takie działanie niekoniecznie przekłada się na spadek cen dla kierowców.

W środę cena benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 spadła o 30 zł za metr sześcienny, a to 5 658 zł. Olej napędowy kosztuje 7 053 zł za metr po zniżce o 118 zł w stosunku do wtorku. Jeśli zmiana stawek wprowadzanych przez koncern paliwowy ma przynieść skutek, nowe ceny kierowcy powinni zauważyć dopiero za parę dni. To dlatego, że nowo wycenione paliwo musi pojawić się na stacjach.

Jeśli wysokie ceny paliw wciąż się utrzymają, mogą mieć przełożenie na wzrost kosztów produktów w sklepach. To szczególnie istotne przed zbliżającymi się świętami Wielkanocnymi.

Zdjęcie wysłane od czytelnika

Czytaj także: Znalezisko w Bibliotece Raczyńskich. Hymn Polski z innymi słowami

Aleksandra Wróblewska
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl