Napisała do nas pani Anna ze Swarzędza, która z rodziną i znajomymi znajduje się w Bangkoku. Na czwartek miała zaplanowany lot powrotny do Warszawy, jednak już w środę został anulowany. Obecnie nie mają jak wrócić do Europy. Problemem jest również kontakt z miejscową ambasadą.
Do Tajlandii polecieli 16 lutego. To miał być urlop, jak wcześniejsze. Nic nie zapowiało problemów.
– Anulowali nam loty, nie mamy jak wrócić. Nie możemy znaleźć biletów powrotnych do Europy. Utknęliśmy. Nikt nam nie pomaga. Ambasada w Bangkoku nic – zero pomocy – taką wiadomość otrzymaliśmy na naszą skrzynkę.
Mimo że Tajlandia nie znajduje się w bezpośrednim zagrożeniu, powrót do Europy jest utrudniony przez sytuację na Bliskim Wschodzie. Pani Anna z rodziną miała wracać z Bangkoku przez Abu Dabi do Warszawy.
– Mieliśmy wylecieć jutro, dziś anulowali nam lot. Szukamy powrotu na własną rękę, ale nic nie możemy znaleźć – opowiada nam pani Ania.
We wtorek, po kilku dniach opóźnienia, w Poznaniu wylądował samolot z Dubaju, który wiózł pasażerów z wakacji w Wietnamie. W Dubaju zaplanowane miał międzylądowanie na tankowanie. Niestety ponownie wystartować już nie mógł. Uziemiony został na trzy dni.
Rządowa pomoc
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran w sobotę 28 lutego. Od tamtej pory sytuacja na Bliskim Wschodzie jest trudna nie tylko dla mieszkańców, ale i turystów tam przebywających.
W środę premier Donald Tusk poinformował o tym, że do Omanu poleci samolot, który sprowadzi Polaków wymagających pomocy medycznej.
– Jeśli samolot poleci po chorych, a będzie także miejsce dla zdrowych – w miarę możliwości ewakuujemy każdego, kto będzie tego potrzebował – podkreślił szef rządu w trakcie posiedzenia zespołu koordynacyjnego ds. sytuacji na Bliskim Wschodzie.
W czasie spotkania podkreślana była również sprawa wyjazdów na Bliski Wschód. Z informacji przekazanych przez szefa MSZ Radosława Sikorskiego, wciąż duże grupy decydują się na wylot turystyczny do państw Bliskiego Wschodu.
– Zwracam się do wszystkich jeszcze raz: kto nie musi, niech nie leci – zaapelował szef rządu.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował, że na czwartek zaplanowano lot na Sri Lankę i na Malediwy po polskich obywateli. Ministerstwo Spraw Zagranicznych wciąż apeluje do biur podróży, by te nie oferowały wycieczek do państw Bliskiego Wschodu.






