Poznański Dębiec ma nowy mural. Znajduje się na rogu ulic Świerkowej i Czechosłowackiej. Przedstawia Patryka Michalskiego. Strażaka, który zginął w akcji gaśniczej w kamienicy na ul. Kraszewskiego w Poznaniu.
Nowy mural dla bohatera
Nowy mural poświęcony jest strażakowi Patrykowi Michalskiemu, który zginął w czasie służby. Dokładnie 25 sierpnia 2024 roku kiedy w kamienicy na ul. Kraszewskiego w piwnicy pojawił się ogień. W trakcie akcji gaśniczej doszło do dwóch wybuchów, w wyniku czego zawalił się dach. W akcji brało udział ponad 100 strażaków. Dwóch funkcjonariuszy Patryk Michalski i Łukasz Włodarczyk zginęło tragicznie.
Na muralu poświęconym jego pamięci znajduje się napis „Heroes live forever”, co tłumaczy się „Bohaterowie żyją wiecznie”.
Kim był Patryk Michalski?
Patryk Michalski urodził się w Lipnie. Miał 34 lata, od 12 lat pracował w Straży Pożarnej. Najpierw był związany z PSP we Włocławku, później na własny wniosek przeniesiono go do Komendy Miejskiej PSP w Poznaniu. Jak podkreślali przełożeni Patryka Michalskiego, od samego początku podnosił swoje kwalifikacje. Ukończył szkolenie podstawowe i uzupełniające strażaka jednostki ochrony przeciwpożarowej. Był absolwentem Wyższej Szkoły Informatyki i Umiejętności we Włocławku. Posiadał kwalifikacje w zakresie ratownictwa wodno-nurkowego na poziomie specjalistycznym. Był nurkiem MSWIA w Specjalistycznej Grupie Ratownictwa Wodno-Nurkowego i był uprawniony do kierowania pracami podwodnymi.
Przez 12 lat brał udział w wielu akcjach ratowniczych. W jednej z nich po katastrofie lotniczej w Kłecku wydobył pilota zakleszczonego we wraku samolotu znajdującego się pod powierzchnią wody.
Oddali co mieli najcenniejsze
W tragiczną noc z 24 na 25 sierpnia 2024 roku Patryk Michalski i Łukasz Włodarczyk wyjechali do akcji jak zawsze. Nikt nie spodziewał się, że będzie to ich ostatnia. Strażacy jechali do pożaru, a na miejscu musieli mierzyć się z katastrofą budowlaną. W trakcie akcji gaśniczej ewakuowano około 20 mieszkańców kamienicy, która się paliła. Dodatkowo około 100 mieszkańców pobliskich budynków. Łącznie w akcji poszkodowanych zostało 11 funkcjonariuszy i trzech mieszkańców. Dwóch strażaków zginęło – Patryk Michalski i Łukasz Włodarczyk.
Co się wydarzyło na Kraszewskiego?
W nocy z 24 na 25 sierpnia 2024 roku w jednej z poznańskich kamienic w piwnicy wybuch pożar. Służby odebrały zgłoszenie przed północą. Po kilku minutach były na miejscu. Mieszkańcy zaczęli ewakuować się sami, jeszcze przed przyjazdem pierwszych jednostek.
Kiedy strażacy pojawili się na miejscu i zaczęli szukać źródła pożaru, doszło do dwóch wybuchów. Po tym ogień rozprzestrzenił się na cały budynek i zawalił się dach. W środku byli strażacy. Dwóch zginęło. Przyczyną śmierci obu mężczyzn były rozległe obrażenia termiczne powstałe w wyniku pożaru. Obaj zostali pośmiertnie awansowani do stopnia starszego ogniomistrza.
Zdaniem śledczych źródło ognia umiejscowione było w pomieszczeniu piwnicznym, w którym lokalna firma składowała serwisowane baterie. Na miejscu pożaru zabezpieczono ponad trzy tony różnego rodzaju akumulatorów litowo-jonowych.





Fot. wPoznaniu.pl




