Pod poznańską katedrą we wtorek odbył się symboliczny korowód Trzech Króli Mamony. Przygotowany przez mieszkańców osiedla Maltańskiego protest krytycznie odnosił do bieżących problemów związanych z wysiedleniami rodzin z tego osiedla.
Podczas wydarzenia, które nawiązywało do tradycyjnego orszaku Trzech Króli, organizatorzy zaprezentowali trzy postacie o wymownych nazwach. Byli to Król Eksmisj (ks. Paweł Deskur), Król Kalkulacji (ks. Waldemar Hanas, ekonom archidiecezialny) oraz Król Bezczynności (abp Zbigniew Zieliński). Zamiast darów takich jak złoto, kadzidło i mirra, przynosili nakazy eksmisji, roszczenia finansowe i kartki milczenia. Chcieli zwrócić w ten sposób uwagę na trudne doświadczenia, z którymi mierzą się mieszkańcy Maltańskiego.






Organizatorzy akcentowali, że ich happening nie był radosnym orszakiem, lecz pokojowym głosem sprzeciwu wobec decyzji podejmowanych bez udziału i uwzględnienia głosu lokalnej społeczności. W inscenizacji i narracji padały odniesienia do spraw takich jak pozwy o eksmisję, wysokie zobowiązania finansowe, a także zarzut bezprawnego ujawniania danych wrażliwych, co ich zdaniem narusza przepisy o ochronie danych osobowych.









O co spór na Osiedlu Maltańskim?
Spór o Osiedle Maltańskie toczy się od miesięcy i dotyczy ok. 270 rodzin mieszkających od lat na działkach w północnej części osiedla Malta, między ulicami Warszawską, Krańcową, Termalną i Grodzieńską. Formalnie tereny te należą do Archidiecezji Poznańskiej, co doprowadziło w ostatnich latach do konfliktu między właścicielem gruntu, mieszkańcami i władzami miasta.
Mieszkańcy obawiają się wysiedleń z domów, które są dla wielu rodzin ojcowizną, a także dorobkiem życia, i wielokrotnie apelowali o interwencję władz miejskich, m.in. o wykup gruntów od kurii. Miasto deklaruje, że nie ma środków na taką transakcję, choć prowadzone były rozmowy i próby znalezienia ścieżek prawnych rozwiązania konfliktu.






Dyskusje toczą się również na forum rady miasta. Pod koniec roku niejeden projekt, m.in. powołania specjalnej komisji do spraw osiedla, został odrzucony. Spotkało się to z krytyką mieszkańców obawiających się braku realnego dialogu i konkretnych kroków ze strony samorządu.
Korowód „Trzech Króli Mamony” stał się więc kolejnym elementem obywatelskiej narracji widocznej w przestrzeni publicznej.

