Dobiegł końca ponowny proces Serhija T. Mężczyzna w 2023 roku zamordował żonę oraz dwie córki. W 2025 roku mężczyzna został skazany na dożywocie. Sąd apelacyjny wyrok jednak uchylił ze względów proceduralnych.
Serhij T. mieszkał w podpoznańskim Puszczykowie wraz z żoną jej synem z poprzedniego związku i dwójką córek. Do tragedii doszło w listopadzie 2023 roku. Jak ustalili śledczy mężczyzna udusił małżonkę oraz dwie córki. Ciała zamknął w pokoju. Pasierbowi wytłumaczył, że mama i siostry są w szpitalu i zakazał chłopcu wchodzić do pokoju.
Po morderstwie przez kilkanaście godzin błąkał się po Poznaniu. W końcu sam zgłosił się do ochroniarzy na dworcu i powiedział im co zrobił. Tam został zatrzymany przez policję. Mężczyzna podczas śledztwa ze szczegółami opowiedział o zbrodni. Został oskarżony o potrójne zabójstwo. W trakcie pierwszego procesu przyznał się do winy. Sąd skazał go na dożywicie.
Wyrok został jednak uchylony przez sąd apelacyjny, ze względu na błędy proceduralne. Sąd dopatrzył się, że w składzie orzekający zasiadał tzw. neosedzia.
Proces rozpoczął się od nowa w styczniu 2026 roku. W międzyczasie Serhij T. zmienił zdanie i podczas drugiego procesu utrzymywał, że jest niewinny. Prokurator domagał się kary bezwzględnego dożywocia. Obrońca chciał uniewinnienia oskarżonego.
28 wrześnie po wysłuchaniu stron, sędzia zamknął przewód sądowy i ogłosił wyrok. Serhija T. został skazany na dożywocie z możliwością ubiegania się o wcześniejsze zwolnienie dopiero po 35 latach. Wyrok nie jest prawomocny i skazanemu przysługuje prawo do apelacji.






fot. wpoznaniu.pl








