Minister infrastruktury Dariusz Klimczak przyznał w rozmowie z PAP, że Polska wspólnie z Niemcami rozpoczyna poszukiwania funduszy na budowę Kolei Dużych Prędkości. Trasa miałaby prowadzić ze stolicy Wielkopolski do Berlina. Pieniądze mogą się znaleźć w funduszach europejskich.
Szybciej do Berlina
Po spotkaniu ministrów Polski, Niemiec i Francji zapadła decyzja o tym, żeby podjąć współpracę dotyczącą kolei. Chodzi o opracowanie planu, który pozwoli na zwiększenie liczby połączeń na odcinkach najbardziej zatłoczonych. Plan ma pomóc również w skróceniu czasu jazdy.
W Polsce najczęściej wybieraną linią jest ta z Warszawy do Berlina, przez Poznań. To właśnie na tym odcinku, zdaniem ministra Klimczaka, jest największa potrzeba modernizacji.
– Tak samo chcielibyśmy, aby ta oferta poprawiła się od Gdańska do Berlina, ale ogromne zapotrzebowanie jest także od strony Wrocławia. To są takie trzy podstawowe kierunki, nad którymi pracujemy. Jak wiele połączeń przybędzie, to wszystko wykażą analizy – podkreślił Dariusz Klimczak.
W czasie ministerialnego spotkania ustalono, że Niemcy opracują razem z Polską odcinek Kolei Dużych Prędkości z Poznania do Berlina. Dokładny przebieg trasy nie jest jeszcze znany.
Skąd na to pieniądze?
Zdaniem ministra Klimczaka, pieniądze na tę inwestycję Polska i Niemcy powinni szukać w funduszach europejskich.
– Wiemy jak kosztowny jest to projekt. Tylko polski odcinek kolei dużych prędkości od Warszawy do Wrocławia i Poznania to jest 77 mld zł. Sam sygnał o tym, że Niemcy chcą budować z nami Kolej Dużych Prędkości to jest krok milowy, jeżeli chodzi o negocjowanie nowych wieloletnich ram finansowych i wsparcie dla kolei. To było nam bardzo potrzebne – podkreślił.
System Kolei Dużych Prędkości w Polsce ma powstać w ramach Programu CPK. Najpierw zostanie oddany odcinek między między Łodzią a Warszawą. Do 2035 roku w planach jest realizacja fragmentów trasy z Łodzi do Poznania i Wrocławia. Pociągi kursujące na tych odcinkach będą mogły jeździć z prędkością 300-320 km/h.





