Policjanci z Poznania zatrzymali Ukraińca poszukiwanego listem gończym za rozbój. Żeby go złapać musieli jednak wybrać się na wycieczkę do Szczecina, bo mężczyzna od dłuższego czasu się ukrywał. 36-latek trafił już do aresztu.
Ukrywający się mężczyzna był przekonany, że przebywając na północny-zachodzie kraju uniknie odpowiedzialności. Nic bardziej mylnego. Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji wpadli na trop, który doprowadził ich aż do Szczecina. 36-latka ścigano na podstawie listu gończego po tym, jak zaczął ukrywać się przed policją, unikając odbycia zasądzonej kary.
– Mężczyzna został prawomocnie skazany za rozbój, którego dopuścił się wspólnie z innymi osobami pod koniec 2021 roku. Jak ustalili śledczy, sprawcy przy użyciu broni gazowej oddali wówczas kilkadziesiąt strzałów metalowymi kulkami w kierunku pokrzywdzonego, a następnie ukradli mu kilka tysięcy złotych. Po zatrzymaniu i czasie spędzonym w areszcie, 36-latek postanowił zniknąć z radarów służb – informuje podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji.
Ukrainiec nie spodziewał się zatrzymania. Widząc funkcjonariuszy był zaskoczony.
– Zatrzymany trafił do Aresztu Śledczego w Poznaniu, skąd zostanie doprowadzony do wyznaczonego zakładu karnego. Spędzi tam najbliższe 2 lata, odbywając karę bezwzględnego pozbawienia wolności – dodaje Paterski.




