Kibice Lecha Poznań wciąż studzą emocje po meczu 1/8 finału Ligi Konferencji. Pomimo zwycięstwa Kolejorz pożegnał się z europejskimi pucharami w tym sezonie. Jeden z zawodników wytrzymał brak awansu, ale prowokowanie kibiców sprawiło, że puściły mu nerwy.
Tegoroczna przygoda Lecha Poznań w Lidze Konferencji dobiegła końca wieczorem 19 marca. Pomimo zwycięstwa na meczu wyjazdowym w Krakowie Poznaniacy nie świętowali. Wynik dwumeczu był korzystny dla rywali z Ukrainy i to właśnie oni cieszyli się z awansu. Jeden z piłkarzy w pomarańczowym stroju podszedł pod trybunę wypełnioną znanymi z oddania dla klubu kibicami Lecha Poznań. Tam drwił z fanów triumfalnie ciesząc się ze zwycięstwa. Tej prowokacji nie wytrzymał jeden z zawodników.
Mateusz Skrzypczak momentalnie podbiegł do rywala i gestami pokazywał mu, że ma oddalić się od trybuny. Wkrótce do szarpaniny dołączyli piłkarze Szachtaru. W tę stronę popędzili Mikael Ishak i Ali Golizadeh. Dalszy przebieg wydarzenia można obejrzeć na nagraniach. W pewnym momencie na murawie krakowskiego stadionu przepychało się ponad dwadzieścia osób. Między nimi znalazł się również sędzia, który ukarał kartkami kapitana Lecha Poznań oraz Alaa Grhaama z ukraińskiej drużyny.
Część internautów zwraca uwagę, że Skrzypczak stanął w ten sposób w obronie kibiców. Zawodnik od dziecka kibicował Lechowi Poznań. 25-latek jest wychowankiem poznańskiej drużyny, i jest znany z przywiązania do klubu.



