Wiosna zbliża się wielkimi krokami. Świadczą o tym pojawiające się pierwsze znaki w przyrodzie. Ale nadchodzącą nową porę roku widać też wśród ptaków. W powietrzu możemy obserwować ptasie akrobacje, na trawnikach walkę o terytorium a niektóre gatunki wspólnie czyszczą pióra.
To znak, że zbliża się wiosna, bo ptaki szykują się do okresu godowego. O szczegółach i ciekawostkach z tym związanych opowiedział nam prof. dr hab. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Aleksandra Wróblewska: Wielkimi krokami zbliża się wiosna. Dla ptaków to szczególny czas?
Prof. P. Tryjanowski: Tak, dla większości gatunków to start „sezonu życia”, a może i całego życia. U wielu małych ptaków – całe życie to jeden epizod rozrodczy. Wiosna uruchamia u ptaków kaskadę zmian: rośnie poziom hormonów, pojawia się potrzeba zajęcia terytorium, budowy gniazda i znalezienia partnera. Dzień się wydłuża, przybywa owadów i innego potencjalnego pokarmu, więc to najlepszy moment, by wyprowadzić młode. Z perspektywy ptaka wiosna to nie tylko ładna pora roku. To okno czasowe, w którym trzeba zmieścić najważniejsze zadania, czyli mówiąc wprost – wszystko co związane z rozrodem.
A.W.: Czy są jakieś gatunki ptaków, które w szczególny sposób zachowują się w okresie wiosennym?
Prof. P.T.: Wiosną „włączają się” zachowania godowe i terytorialne, często bardzo widowiskowe. U czajek samce wykonują powietrzne akrobacje i pikowania – to taki lotniczy pokaz sprawności i siły. Żurawie słyną z tańców i duetów głosowych, a bociany z efektownych „klekotów” i demonstracji na gnieździe. W mieście bardzo dobrze widać też wiosenne „wzmożenie” u kosów czy kwiczołów: śpiew, gonitwy, przepychanki o krzewy i trawniki. Wszystko po to, by wyznaczyć granice i zrobić wrażenie.
A.W.: W marcu zacznie się okres lęgowy. Czym on się charakteryzuje? Ciekawostki?
Prof.P.T.: Okres lęgowy to cały ciąg zdarzeń. Zaloty → wybór miejsca → budowa gniazda → zniesienie jaj → wysiadywanie → karmienie piskląt → „wyprowadzenie” młodych, które jeszcze długo są dokarmiane.
Ciekawostka, znana dobrze ornitologom, o której mało kto myśli: u wielu ptaków wysiadywanie zaczyna się dopiero po złożeniu ostatniego jaja, żeby pisklęta wykluły się mniej więcej równo i miały podobne szanse. A w naturze naprawdę liczy się „logistyka”: ptaki często tak planują lęg, by moment największego apetytu piskląt zgrał się ze szczytem dostępności pokarmu (np. gąsienic). Druga ciekawostka: oj zdecydowanie nie wszystkie ptaki zaczynają w marcu – część (np. sowy, kruki, dzięcioły) potrafi lęgnąć się bardzo wcześnie (już teraz w końcówce lutego widać ich wzburzenie wokalne!), a inne (np. jerzyki) dopiero bardzo późną wiosną.
A.W.: Czy w okresie lęgowym ptaki w jakiś szczególny sposób okazują sobie „uczucia”?
Prof. P.T.: Jeśli przetłumaczyć ptasie „uczucia” na język biologii, to będzie to wzmacnianie więzi i współpracy. U wielu gatunków widać karmienie partnerki, wspólne czyszczenie piór, czujne „stanie na warcie” i ochrona przed drapieżnikami, a także śpiew w pobliżu gniazda. U niektórych gatunków występują duety i synchroniczne zachowania, które wyglądają bardzo „romantycznie”, choć ich sens jest praktyczny: zgranie pary i sygnał dla otoczenia „to nasze miejsce”.
A.W.: Bociany, żurawie czy czajki powoli zaczynają wracać do Polski. Czy te gatunki naprawdę zwiastują wiosnę?
Prof. P.T.: Tak, bo są łatwo rozpoznawalne i często wracają stosunkowo wcześnie — więc w świadomości ludzi stały się „sygnałami sezonu”. Bocian na gnieździe czy klangor żurawi nad polami działa jak kalendarz. Warto jednak dodać, że w ostatnich latach terminy przylotów bywają bardziej zmienne: jedne ptaki przylatują wcześniej, inne „falami”. Zależnie od pogody i sytuacji na trasie. W okolicach Poznania świetnym barometrem wiosny bywają też skowronki nad otwartymi polami. Choć w tym roku jakoś dziwnie opóźnione podobne jak czajki.
A.W.: Wiosna kojarzy nam się z pięknym śpiewem ptaków. Ale chyba nie wszystkie są doskonałymi śpiewakami? Kto wyróżnia się najbardziej?
Prof. P.T.: Zdecydowanie nie wszystkie. Część ptaków ma raczej proste zawołania, „gwizdy” albo głosy kontaktowe. Śpiew w klasycznym sensie (długie, złożone frazy) to specjalność ptaków Wróblowych i też nie wszystkich gatunków, bo spośród nich np. praktycznie nie śpiewają krukowate. W Polsce do najbardziej znanych wirtuozów należy słowik (choć nie jest najwcześniejszy), ale już wczesną wiosną mocno wybija się kos: jego śpiew jest bardzo „miejski”, donośny i często zaczyna się jeszcze przed świtem. Ciekawostką jest też szpak, potrafi naśladować różne dźwięki, czasem wręcz „podkrada” motywy innym gatunkom, a nawet odgłosy cywilizacji. Osobiście bardzo podziwiam chyba najwytrwalszego śpiewaka – skowronka i zachwyca mnie lekko cichu, ukryty śpiew srokosza. Tak tajemniczy, że praktycznie nie znanym nawet zaawansowanym ornitologom.
A.W.: Jak możemy pomóc ptakom w tym okresie przejściowym?
Prof. P.T.: Najbardziej realna pomoc to proste rzeczy, które zmniejszają ryzyko i zwiększają dostęp do zasobów. Spokój (tak, tego w miastach przez sztuczne światła i hałas go coraz mniej), woda, zabezpieczenie szyb i kotów – ptaki w amoku miłosnym czasem ich zwyczajnie nie zauważają.






