Zapowiadany od wielu lat remont poznańskiej Areny wstrzymany. Koszty modernizacji są zbyt wysokie. W zamian Miasto planuje zbudować zupełnie nowy obiekt.
Arena obecnie jest wyłączona z użytku i wymaga remontu. Miasto chciało ją przebudować, tak by była główną halą sportowo widowiskową miasta. Powstawały już nawet pierwsze projekty. Ostatecznie z biegiem lat cena potencjalnej modernizacji rósł, a budynek przeszedł w ręce Międzynarodowych Targów Poznańskich. Teraz Jacek Jaśkowiak oraz jego zastępca wycofują się z planu przebudowy. Głównym powodem są finanse.
– Musimy brać pod uwagę zewnętrzne okoliczności. Ubolewam nad tym, że nasz projekt się nie uda ale muszę brać pod uwagę te wyliczenia, które do mnie trafiają. Budowa nowej hali to jest 200 milionów, a remont Areny to 400 milionów złotych . Szkoda, że tego się nie udało domknąć, ale halę sportową będziemy mieli – przekonywał Jacek Jaśkowiak.



Tak miała się prezentować Arena po przebudowie według jednego z projektów. fot. MTP
Czy hala na pięć tysięcy miejsc jest wystarczająca?
Zaskoczeniem może być, to że w planach jest budowa obiektu o pojemności około pięciu tysięcy osób na trybunach. Wiele osób zwraca uwagę, że to niewiele. Dla porównania największy tego typu obiekt w Polsce, Tauron Arena w Krakowie może pomieścić ponad 11 tysięcy osób. Nieco ponad 10 tysięcy osób zmieści się w łodzkiej Tauron Arenie oraz gliwickiej PreZero Arenie. Legendarny katowicki Spodek ma z kolei 9351 miejsc na trybunach. Co ciekawe tak dużego obiektu nie posiada również stolica. W Warszawie największą salą widowiskową jest Torwar, który mieści niecałe pięć tysięcy widzów. Poznańska Arena mieściła 4300 widzów.
Jak wyjaśnia Jacek Jaśkowiak, pojemność przyszłego obiektu wynika z danych, które wskazują, że wielkie hale są nierentowne. Jako przykład prezydent miasta przytoczył stadiony budowane na Euro 2012. Obiekty mieszczące około 40 tysięcy widzów zazwyczaj nie są wypełnione nawet w połowie. Jego zdaniem poznański stadion jest wyjątkiem, dzięki poznańskim kibicom.
Na ten moment nie wiadomo, gdzie stanie nowa hala, jednak urzędnicy mają już pomysły. Trwają negocjacje. Marcin Gołek, zastępca prezydenta miasta, zapowiedział spotkania z radnymi. Prowadzi również rozmowy z Ministerstwem Sportu i Turystyki w tej sprawie. Zaznacza jednak również, że prędzej czy później Arena przejdzie remont.
– Będziemy rozmawiać z panem ministrem o tym, czy będziemy budować nową halę w Poznaniu, a jeżeli tak, to jaką i gdzie. Nikt z nas nie wyobraża sobie, żeby Arena po prostu stała i niszczała. Ten remont i tak trzeba przeprowadzić. Czekam na informacje, jak długo trwałby proces powrotu Areny do Miasta. Być może będzie to nie modernizacja, nie przebudowa, ale remont tego co już mamy. Tymczasem wprowadzamy plan B – podsumowuje Marcin Gołek.
Czytaj także: ZKZL chce stawiać setki kolejnych mieszkań. Wybierają firmę, która je zbuduje




