Rekolekcje tracą uczniów? Poznański katecheta:„To nie brak wiary, tylko pragmatyzm”

Poznań się laicyzuje. Widać to w statystykach – jest coraz mniej ślubów kościelnych, chrztów, uczestników mszy świętych. Podobnie jest z rekolekcjami. O to, jak do tej formy przeżywania Wielkiego Postu podchodzi poznańska młodzież zapytaliśmy ks. Tadeusza Baranowskiego, duszpasterza młodzieży Archidiecezji Poznańskiej.

Trwa Wielki Post. W Kościele Katolickim duchowe przygotowanie do Wielkanocy zakłada uczestnictwo w wielkopostnych rekolekcjach. Dlatego też od lat parafie organizują je również w szkołach. Niestety zainteresowanie nimi wśród uczniów spada. Niektóre parafie rezygnują z organizacji rekolekcji w szkołach zupełnie. Tak było np. w podpoznańskim Skórzewie. Z kolei inne organizują je, jednak już nie jako trzy dni wolne od lekcji, przeznaczone na skupienie i modlitwę, ale jako dodatkowe spotkania dla uczniów przed i po lekcjach. Dlatego też frekwencja na nich nie zawsze jest wysoka.

– Wiele zależy tu od tego, jaka jest forma rekolekcji. Młodzież sama mówi, że chętnie przeżyje rekolekcje, widać, że uczniowie potrzebują wyciszenia i czasu refleksji. Jednak ważne jest to, jak zostaną im przekazane treści oraz to, kiedy i gdzie rekolekcje będą się odbywać – mówi ks. Tadeusz Barański, duszpasterz młodzieży Archidiecezji Poznańskiej, na co dzień także katecheta w Liceum Ogólnokształcącym św. Marii Magdaleny w Poznaniu.

Ksiądz dodaje, że trzeba umieć zachęcić młodzież do uczestnictwa w rekolekcjach tematem.

– Młodzi ludzie chcą znaleźć na rekolekcjach odpowiedzi na pytania, które ich nurtują. Nie można przychodzić do nich z byle czym. Rekolekcje są czasami organizowane na ostatnią chwilę, a żeby przyciągnąć młodzież, trzeba się do nich przygotować – tłumaczy.

Jak dodaje, w szkole, w której uczy, rekolekcje odbywają się w ostatnim tygodniu przed Wielkanocą. Oprócz prelekcji o wierze zaplanowana jest także wizyta w kościele. Podczas spotkań będzie śpiewał chór, który od kilku tygodniu miał próby przed rekolekcjami. Ks. Baranowski wskazuje, że z frekwencją jest różnie, i co ciekawe, niekoniecznie wynika to z wiary, ale np. z planu. lekcji.

– To, że uczniowie nie biorą udziału w lekcjach religii czy właśnie w rekolekcjach nie wynika często z ich braku wiary, ale z pragmatyzmu. Jeśli rekolekcje odbywają się przed czy po lekcjach, w czasie wolnym, uczniowie często uznają, że wolą przeznaczyć go na naukę. Z kolei jeśli religia odbywa się na ostatnich godzinach lekcyjnych, a uczniowie kończą kilka godzin wcześniej, nie chcą zostawać w szkole na kilkugodzinnym okienku – przytacza katecheta.

Trzy dni wolnego? Szkoła działa i tak

Czy oznacza to, że rekolekcje są dla uczniów łatwym sposobem na dodatkowe wolne? O to, jak wygląda sytuacja pod kątem prawa oświatowego, zapytaliśmy w Wydziale Oświaty UMP.

– Uczniowie uczęszczający na naukę religii mają prawo do zwolnienia z zajęć szkolnych w celu odbycia trzydniowych rekolekcji wielkopostnych, jeżeli rekolekcje te stanowią praktykę danego kościoła lub innego związku wyznaniowego. W czasie trwania rekolekcji szkoła nie jest zwolniona z realizowania funkcji opiekuńczej i wychowawczej – wyjaśnia Hanna Janowicz, kierowniczka I Oddziału Organizacji Szkół i Placówek Oświatowych.

Próbowaliśmy też dowiedzieć się, w ilu poznańskich szkołach odbędą się rekolekcje, a w ilu nie. Ani Wydział Oświaty, ani Kuria nie posiadają takich danych. Rzecznik Kurii ks. Maciej Szczepaniak poinformował, że nie wpłynęły do niej informacje o trudnościach w przeprowadzeniu rekolekcji.

Czytaj także: Statystyki wskazują jasno, że społeczeństwo się laicyzuje

Marta Maj
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl