Poznańskie Inwestycje Miejskie powtórzą przetarg na przebudowę Palmiarni Poznańskiej. Poprzednia procedura pozwoliła wyłonić wykonawcę, jednak konkurencja złożyła odwołanie wykazując błąd w kalkulacji. Cały proces zacznie się od nowa. W tym czasie PIM prowadzi prace przygotowawcze do przebudowy.
Poprzedni przetarg zakończył się w grudniu. Początkowo Miasto planowało przeznaczyć na remont nie całe 180 milionów złotych. Najniższa oferta przedstawiona w przetargu była wyższa niż środki przeznaczone na modernizację. Miasto zdecydowało się na przekazanie dodatkowych środków. Jednak jedna z firm, które przystąpiły do przetargu doszukała się błędu w kalkulacjach konkurenta i złożyła odwołanie. Krajowa Izba Odwoławcza uznała protest i zwycięska firma została wyłączona z udziału w procesie. Miasto nie zdecydowało się jednak na wybór kolejnych możliwości bo oznaczałoby to przeznaczenia kolejnych kilkudziesięciu milionów złotych.
– Jesteśmy zdeterminowani, żeby przeprowadzić przebudowę Palmiarni Poznańskiej w założonym terminie, ale zależy nam również na odpowiednim gospodarowaniu środkami publicznymi. Wkrótce ponownie ogłosimy postępowanie przetargowe, co będzie szansą na korzystniejsze oferty. Równolegle trwają prace przygotowawcze do inwestycji. Porządkowany jest teren przy palmiarni, by wykonawca miał dostęp do obiektu. Rozpoczęło się również stopniowe wygaszanie funkcjonowania akwarium, żyjące w nim ryby zostaną odpowiednio zabezpieczone przez pracowników obiektu – mówi Justyna Litka, prezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.
Przetarg zostanie rozpisany ponownie. Zdaniem urzędników to wyraz troski o środki publiczne. Jednak jak każdy proces przetargowy także i ten wymaga czasu. Długo wyczekiwany remont palmiarni przesunie się więc o kolejny okres trwania procedury. Miasto pozyskało dofinansowanie na budowę z KPO. to kwota 163 milionów złotych. Inwestycja musi zakończyć się do 2030 roku, żeby skorzystać ze środków.
Czytaj także: Palmiarnia Poznańska szykuje się do remontu. Pojawiły się płoty i banery




