W Poznaniu zawrzało po decyzji jednej z kawiarni przy ul. Fredry. Oldskulowa Cafe & Restaurant wprowadziła 6-złotową opłatę dla osób, które zajmują stolik, ale nic nie zamawiają. Właściciele tłumaczą, że chodzi o uczciwość wobec gości i rosnące koszty prowadzenia lokalu, jednak pomysł wywołał burzę w internecie.
Decyzja Oldskulowej Cafe & Restaurant szybko stała się jednym z najgoręcej komentowanych tematów w poznańskich mediach społecznościowych. Opłata nie dotyczy klientów korzystających z oferty gastronomicznej, lecz wyłącznie tych, którzy zajmują miejsce, nie składając zamówienia.
Poznań. To tak na serio? pic.twitter.com/dC2GsWEpB0— Marcin Kosman (@Kosowsky_) August 30, 2025
Właściciele lokalu podkreślają, że nie traktują tego rozwiązania jako kary. – To uczciwość wobec gości, którzy faktycznie zamawiają i pokrywają koszty związane z obsługą oraz utrzymaniem lokalu – zaznaczono w oświadczeniu.
Mimo wyjaśnień fala komentarzy nie ustaje. Część internautów ocenia opłatę jako „absurdalną” i „zniechęcającą”, inni zwracają uwagę, że to rozsądne rozwiązanie, szczególnie w czasie, gdy rosną koszty energii, czynszów i wynagrodzeń.
Oldskulowa Cafe & Restaurant argumentuje, że chce zapewnić komfort tym klientom, którzy przychodzą, by skorzystać z kuchni i atmosfery lokalu.
– Nie chodzi o zniechęcanie, ale o szacunek do pracy personelu i przestrzeni – dodają właściciele.
Sprawa podzieliła poznaniaków, a dyskusja pokazuje, jak wrażliwym tematem wciąż pozostaje równowaga między biznesem gastronomicznym a oczekiwaniami gości.