Michał Kołodziejczak został zawieszony w prawach członka klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. Decyzja zapadła po publikacji materiału Kanału Zero, w którym dwie byłe współpracowniczki polityka opowiedziały o domniemanej przemocy, groźbach i nakłanianiu do zażywania narkotyków.
O zawieszeniu posła poinformował w sobotę, 10 października, przewodniczący klubu KO Zbigniew Konwiński.
Michał Kołodziejczak ze skutkiem natychmiastowym został zawieszony w prawach członka Klubu KO. Oczekujemy weryfikacji doniesień medialnych przez właściwe służby.— Zbigniew Konwiński (@Konwinski_PO) October 9, 2026
Do sprawy odniosła się również rzeczniczka klubu Dorota Łoboda.
W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi posła Michała Kołodziejczaka, klub Koalicji Obywatelskiej podjął decyzję o jego zawieszeniu w prawach członka. Potępiamy zachowania, które zostały przedstawione w udostępnionych materiałach. Nie akceptujemy żadnej formy przemocy i wyrażamy solidarność z poszkodowanymi kobietami.— Dorota Łoboda (@DorotaLoboda) October 9, 2026
Byłe współpracowniczki przedstawiają swoje relacje
Reportaż przygotowany przez Monikę Krześniak dla Kanału Zero przedstawia relacje dwóch kobiet, które w przeszłości współpracowały z Michałem Kołodziejczakiem. Opisują one sytuacje, w których polityk miał zachowywać się agresywnie, poniżać je i stosować przemoc fizyczną. Jedna z rozmówczyń opowiedziała także o relacji intymnej z posłem.
Według jej relacji Kołodziejczak miał podczas spotkania wyjąć substancję, którą określił jako kokainę, sam ją zażyć, a następnie namawiać do tego kobietę. Rozmówczyni twierdzi, że po przyjęciu środka poczuła się bardzo źle i obawiała się o swoje życie.
Druga kobieta opisywała z kolei sytuacje, w których polityk miał wybuchać złością i zachowywać się wobec niej w sposób zastraszający. Wspomniała między innymi o incydencie z puszką oraz o groźbach, które, jak twierdzi, padały w jej otoczeniu. Według jej relacji jeden ze współpracowników Kołodziejczaka został prawomocnie skazany na grzywnę za groźby kierowane pod jej adresem.
Kanał Zero opublikował również fragmenty nagrań rozmów związanych z przedstawionymi oskarżeniami. W jednym z nich kobieta zarzuca politykowi, że namawiał ją do zażywania narkotyków. Kołodziejczak odpowiada między innymi pytaniem, co ma teraz zrobić. W innym fragmencie rozmowy pojawia się temat nagrań intymnych oraz pieniędzy.
Dziennikarka Kanału Zero próbowała uzyskać od posła odpowiedź na zarzuty przedstawione przez kobiety. Polityk nie odniósł się szczegółowo do poszczególnych relacji. Określił je natomiast jako pomówienia.







