Przed sądem w Poznaniu rozpoczął się proces pięciu osób oskarżonych o uprowadzenie 16-letniego mieszkańca Śremu. Do zdarzenia miało dojść w kwietniu ubiegłego roku w rejonie ulicy Kolejowej. Z ustaleń prokuratury wynika, że nastolatek został siłą wciągnięty do samochodu. Był zastraszany, a następnie wywieziony.
Zdaniem śledczych uprowadzenie zaplanowano. Jednym z głównych oskarżonych jest 43-letni mieszkaniec gminy Śrem, który – według aktu oskarżenia – miał zorganizować całe zajście i działać wspólnie z innymi osobami.
W sprawę zamieszani są także młodzi ludzie, którzy mieli pomóc w zwabieniu pokrzywdzonego na spotkanie. Czterej oskarżeni w wieku od 17 do 43 lat odpowiadają za bezprawne pozbawienie wolności oraz usiłowanie zgwałcenia pokrzywdzonego. Dwóm z zatrzymanych zarzucono również posiadanie narkotyków, a najstarszemu dodatkowo posiadanie nielegalnej amunicji.
W czasie składania wyjaśnień oskarżeni przyznali się tylko do części stawianych im zarzutów. Jak podkreślała prokuratura, zeznania mężczyzn były niespójne.
Wszyscy pozostają w tymczasowym areszcie i grozi im wieloletnie więzienie. Piąty oskarżony, 18-latek podejrzany o pomoc w przygotowaniu uprowadzenia i posiadanie marihuany, odpowiada z wolnej stopy. Jest pod dozorem policji.
Wątek dotyczący 16-letniej – czyli jeszcze nieletniej uczestniczki zdarzeń rozpatruje sąd rodzinny. Całe zajście według śledczych rozpoczęło się właśnie od dziewczyny, która swojemu ojcu miała powiedzieć, że pokrzywdzony ją skrzywdził. Uprowadzenie i próba gwałtu miała być odwetem za krzywdę córki.
Kolejna rozprawa odbędzie się w kwietniu.











fot. wpoznaniu.pl









