Wybory parlamentarne na Węgrzech stały się tematem numer jeden w przestrzeni publicznej. Zadowolenia nie kryją politycy związani w obozem rządzącym w Polsce. Wynik komentują zarówno premier, ministrowie, jak i lokalni samorządowcy. Swoje zdanie zaprezentował również zastępca Prezydenta Miasta Poznania, Marcin Gołek. Polityk już na kilka tygodni przed wyborami zapowiadał, że chętnie widziałby w Poznaniu Pétera Magyara, teraz podtrzymuje swoją deklarację.
Wpis Marcina Gołka, po węgierskich wyborach parlamentarnych był oszczędny. W treści zastępca prezydenta Poznania umieścił emotikonę z węgierską flagą. Barwy narodowe Węgier znalazły się również na zdjęciu. Zapytaliśmy Marcina Gołka jak ocenia wybór Węgrów.
– Wynik to duża radość. Pokazuje, że demokracja ma się dobrze, że ludzie nie chcą rządów autorytarnych. Myślę, że wprost można powiedzieć właśnie w ten sposób, o rządach Viktora Orbana. Fajnie, że ta przyjaźń polsko-węgierska może wrócić na właściwe tory – skomentował polityk.
Szczególnym wydarzeniem dla polsko-węgierskich stosunków są obchody Poznańskiego Czerwca. Wydarzenia sprzed 70 lat stały się jedną z przyczyn wybuchu strajków na Węgrzech. Oba narody pamiętają wzajemnie o czerwcowych i październikowych wydarzeniach. 20 marca swój udział w okrągłej rocznicy podczas poznańskich uroczystości zapowiedział prezydent Karol Nawrocki. Marcin Gołek pisał wówczas, że liczy na również na obecność premiera Tuska i Pétera Magyara. Jak przyznaje samorządowiec, nie wiadomo czy uda się doprowadzić do wizyty popularnego polityka w Poznaniu.
– Na razie zaproszenie nie zostało wystosowane, ale zaproszony jest Donald Tusk. Będziemy rozmawiać z panem premierem i jego otoczeniem, o tym, czy nie powinno zostać wystosowane również zaproszenie do pana premiera Węgier – dodał Marcin Gołek.
Czytaj także: Muzeum Powstania Poznańskiego – Czerwiec 1956 oficjalnie w rękach miasta









