Patryk Budniak, który w maju uległ poważnemu wypadkowi podczas zawodów żużlowych w Gnieźnie, ponownie odwiedził szpital w Poznaniu. Tym razem nie jako pacjent walczący o życie, lecz podczas wizyty kontrolnej. Lekarze podkreślają, że rehabilitacja przebiega zgodnie z planem, a zawodnik robi kolejne postępy.
Do dramatycznego wypadku doszło 10 maja. Żużlowiec wypadł z toru, przeleciał kilka metrów i z dużą siłą uderzył w betonową bandę. W ciężkim stanie trafił do poznańskiego szpitala, gdzie przeszedł operacje. Przez kolejne tygodnie jego stan budził ogromne emocje wśród kibiców i całego środowiska żużlowego.
Teraz lekarze przekazują znacznie lepsze informacje. Patryk Budniak pojawił się na kontroli w szpitalu im. Józefa Strusia. Podczas wizyty spotkał się z lekarzami, którzy uczestniczyli w walce o jego życie.
„Przyjechał do nas uśmiechnięty, pełen pozytywnej energii i wiary w to, że najtrudniejszy etap ma już za sobą. Po ponad 10 tygodniach, podczas których lekarze zabraniali mu stawać na nogach, rozpoczął rehabilitację. Dziś potrafi już samodzielnie wstać. Na samodzielne chodzenie jest jeszcze za wcześnie, ale wszystko zmierza w bardzo dobrym kierunku.” – czytamy w komunikacie szpitala na portalu Facebook.





