Przed pływalnią na os. Piastowskim walka o miejsce do parkowania to codzienność. Tymczasem jedno z miejsc przed wejściem zajmuje niszczejące auto. Co na to POSiR?
O sprawie poinformowała nas czytelniczka.
– Każdej soboty, gdy przyjeżdżam tu na lekcje pływania z dziećmi, rodzice gorączkowo poszukują miejsc do zaparkowania. Tymczasem przed samym wejściem stoi auto. Czy naprawdę nikt nie może nic z tym zrobić? Szkoły pływania robią zmieniają godziny rozpoczęcia zajęć, żeby można było swobodniej zaparkować, ale widać, że POSiR się nie przejmuje – napisała.
O sprawę zapytaliśmy rzecznika Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji Filipa Borowiaka. Zapytaliśmy, do kogo należy teren przed pływalnią.
– Dziękujemy za zgłoszenie, teren jest w powierzeniu POSiR. Sprawę przekazujemy do Straży Miejskiej z prośbą o interwencję – czytamy w odpowiedzi.
Wygląda na to, że rodzice dzieci uczących się pływać na poznańskich Ratajach będą mieli o jedno miejsce do parkowania więcej.
Czytaj także: Ławica działa, ale nie wszystkie samoloty wystartują. Co z lotami na Bliski Wschód?




