Początkujący sprzedawca w Lidlu zarobi 3400 brutto. Początkujący nauczyciel, pielęgniarka czy lekarz – 2600 brutto.
Pensje w Polsce wyglądają absurdalnie. Funkcjonariusze policji czy straży pożarnej zaczynający prace zarabiają mniej od kasjerów w marketach. Podobnie niewiele zarabiają nauczyciele czy pielęgniarki.
Płace rosną natomiast najszybciej wśród pracowników sieci handlowych. W budżetówce są minimalne.
Tymczasem wiele cen w Polsce jest podobnych do Europy Zachodniej, gdzie płace są kilkukrotnie wyższe. Podobne są ceny paliwa, odzieży czy wielu artykułów spożywczych.
W związku z suszą żywność w Polsce tej wiosny i lata ma być natomiast jeszcze droższa.
Zadziwiająca jest jednak różnica w wynagrodzeniach między sieciami handlowymi a budżetówką. Początkujący nauczyciel (wymóg wyższego wykształcenia) zarobi 2600 brutto, początkujący kasjer w Lidlu od 3400 do 4100 brutto.