Policjanci z Poznania zatrzymali 45-latka podejrzanego o rozbój na 74-letniej kobiecie. Mężczyzna zaatakował seniorkę przed jej mieszkaniem i ukradł portfel. Okazało się, że był poszukiwany listem gończym. Najbliższy miesiąc spędzi w areszcie śledczym.
21 stycznia na poznańskim Grunwaldzie na komisariacie pojawiły się dwie kobiety, informując o napaści na 74-latkę przy ulicy Jarochowskiego. Seniorka wracała z zakupów i otwierała drzwi do swojego mieszkania, gdy nagle podbiegł do niej nieznany mężczyzna. Napastnik szarpał ją, wyrwał torebkę, a następnie zabrał z niej portfel z dokumentami i niewielką kwotą pieniędzy. Po wszystkim uciekł.
Ze względu na stan zdrowia oraz problemy z wymową pokrzywdzona nie była w stanie samodzielnie zadzwonić pod numer alarmowy. Skontaktowała się z bliską osobą, która pomogła jej zgłosić sprawę policjantom. Ci odtworzyli przebieg zdarzenia, rysopis sprawcy oraz prawdopodobną trasę jego ucieczki.
Sprawą zajęli się specjaliści do kryminalistyki, którzy przeanalizowali nagrania z monitoringu zarówno miejskiego, jak i prywatnego. Zebrane materiały pozwoliły im ustalić miejsce, w którym mógł przebywać podejrzany. 20 lutego mężczyzna został zatrzymany na terenie Jeżyc. Okazał się nim 45-letni mieszkaniec Poznania.
W trakcie czynności wyszło na jaw, że był on poszukiwany listem gończym w związku z nieuregulowanym obowiązkiem alimentacyjnym. Sąd wcześniej orzekł wobec niego 30 dni aresztu. Mężczyzna był także notowany za kradzieże i uszkodzenia mienia.
Zatrzymany usłyszał zarzut rozboju i trafił do aresztu. Za rozbój grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności. Po odbyciu miesiąca aresztu prokurator zdecyduje o dalszych krokach w sprawie.
Czytaj także: Drift w centrum Gostynia. 21-latek bez prawa jazdy popisywał się przed policją





