Namawiał do polania zastępcy prezydenta Poznania benzyną i podpalenia. Hejter zatrzymany

Policjanci wyśledzili i zatrzymali hejtera, który z anonimowego konta na Facebooku, namawiał do morderstwa. Ofiarą miał być zastępca prezydenta Poznania, Marcin Gołek. Samorządowiec o sprawie opowiedział podczas porannego wywiadu w Radiu Poznań.

Zgłoszenie do policji o groźbach pod swoim adresem, zastępca prezydenta Marcin Gołek złożył w styczniu tego roku. Policjanci kilka tygodni namierzali hejtera, któremu wydawało się, że jest anonimowy. Wpadł w ręce policjantów 1 lutego. Został zatrzymany na poznańskim dworcu PKP. Prokuratura ze względu na dobro śledztwa, przez ponad dwa miesiące nie wydawała zgody na publikowanie informacji o jego zatrzymaniu.

– Pod koniec stycznia zgłosiłem na policę zawiadomienie o groźbach kierowanych do mnie zarówno w komentarzach na mediach społecznościowych, jak i w wiadomościach na profilu publicznym i prywatnym. … Pisał, że powinno mnie się podlać benzyną i podpalić – powiedział w wywiadzie dla Radia Poznań zastępca prezydenta Poznania.

Marcin Gołek mówi, że postanowił złożyć zawiadomienie, bo skala hejtu przekroczyła wszelkie granice.

– To nie jest kwestia strachu tylko kwestia tego, jak dziś reagujemy na tego typu groźby, ataki i hejt. Bo ja chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że moim zdaniem jest to po protestu efekt hejtu takich osób jak pan Sebastian Person, który ukrywa się pod stroną Poznaniator i od wielu miesięcy a nawet lat hejtuje pana prezydenta Jaśkowiaka czy moją osobę. I tak jak w Gdańsku prezydent Adamowicz został zamordowany, ponieważ morderca był szczuty na prezydenta Adamowicza, tak i tutaj te groźby są efektem hejtu – dodał w wywiadzie dla Radia Poznań, Marcin Gołek.

Zatrzymamy 46-latek usłyszał zarzuty za nawoływanie do morderstwa oraz kierowania gróźb karalnych. Mężczyzna trafił do aresztu, gdzie oczekuje na proces. Za swoje hejterskie posty może trafić do więzienia na trzy lata.

czytaj także: Hejter namawiał na Facebooku do podpalenia innego człowieka. Policja dopadła go na dworcu

Artur Adamczak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl